Raphinha widzi siebie na pierwszym miejscu. Powinien zdobyć Złotą Piłkę?
Raphinha dla wielu był wręcz faworytem w wyścigu o Złotą Piłkę za sezon 2024/2025. Ostatecznie ta padła łupem Ousmane’a Dembele, który poprowadził Paris Saint-Germain do historycznego triumfu w Lidze Mistrzów. Wygrana Francuza w tym plebiscycie nie jest wielkim zaskoczeniem, natomiast otoczenie Brazylijczyka wielokrotnie już sugerowało, że dopiero piąte miejsce w kategorii najlepszych piłkarzy świata to już duży skandal.
Na przestrzeni całego sezonu Raphinha był najrówniejszym graczem Barcelony, gromadząc świetne statystyki. Mimo tego, wyprzedził go chociażby Lamine Yamal, który znalazł się zaraz za plecami Dembele. Przed nim byli też Vitinha oraz Mohamed Salah.
Sam Raphinha uważa, że został pokrzywdzony i zasłużył na zdecydowanie więcej. Mówi nawet o wygranej w plebiscycie, choć nie odbiera zasług Dembele, który również miał za sobą fantastyczny sezon.
– Byłem rozczarowany tym wynikiem, oczekiwałem, że będę przynajmniej w pierwszej trójce. Trudno wygrać, wiem, ile znaczy dla tej nagrody Liga Mistrzów. Nie mogę kontrolować tego, co wpływa na jej wyniki. (…) Siebie umieściłbym na pierwszym miejscu. Indywidualna nagroda nie może opierać się na jednych rozgrywkach. Zasłużyłem, żeby być pierwszym. To nagroda, która bazuje praktycznie na jednych rozgrywkach, więc Dembele też zasłużył na zwycięstwo. Yamal również miał spektakularny sezon – analizował gwiazdor Barcelony.









