Piłkarze Realu Sociedad
Piłkarze Realu Sociedad fot. PressFocus

Baskowie na czele, w Sewilli zgodnie z planem

Real Sociedad odniósł w niedzielę piąte zwycięstwo w obecnym sezonie. Piłkarze z Kraju Basków wysoko 4:1 pokonali na wyjeździe Celtę Vigo, dzięki czemu awansowali na pierwsze miejsce w ligowej tabeli. Zawodu swoim kibicom nie sprawił również Real Betis, który u siebie pokonał 3:1 Elche.

Czytaj dalej…

Niedzielne spotkanie na Estadio Benito Villamarin potoczyło się po myśli gospodarzy. Real Betis na prowadzenie wyszedł już w siódmej minucie. Po dograniu Cristiana Tello z lewej strony pola karnego do siatki z kilku metrów trafił Antonio Sanabria. Gospodarze nie zamierzali na tym poprzestawać i starali się pójść za ciosem. W 29. minucie podwyższyli na 2:0 za sprawą Tello, który wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem po świetnym podaniu Sergio Canalesa.

Tuż przed przerwą Real Betis miał doskonałą okazję do zdobycia trzeciego gola. Prowadzący to spotkanie sędzia podyktował wówczas rzut karny dla gospodarzy za faul na Nabilu Fekirze. Jedenastki nie zdołał jednak wykorzystać sam poszkodowany, którego uderzenie świetnie wybronił bramkarz Elche.

Trzeci cios gospodarzom udało się jednak zadać w 56. minucie. Obejrzeliśmy wówczas bardzo podobną sytuację do tej, w której Real Betis zdobył drugiego gola. Ponownie świetnym podaniem popisał się Canales, z piłką w pole karne wpadł Tello i mając przed sobą tylko bramkarza trafił do siatki.

Cztery minuty później gościom z Elche udało się zdobyć, jak się później okazało, honorowego gola. Po zagraniu Fidela do piłki na piętnastym metrze dopadł Josan i mocnym strzałem przy słupku nie dał szans bramkarzowi. Było to jednak wszystko na co było stać gości w tym meczu. Do końca spotkania Real Betis kontrolował wydarzenia na boisku, a wynik 3:1 nie uległ już zmianie.

Do niedzielnego spotkania na Estadio Balaidos w roli zdecydowanego faworyta przystępowali goście z San Sebastian, którzy w dotychczasowych spotkaniach prezentowali wysoką formę. Mecz ułożył się po ich myśli, bowiem na przerwę schodzili przy dwubramkowym prowadzeniu.

W 24. minucie prowadzenie dla drużyny z Kraju Basków uzyskał David Silva, który uderzenie głową wykorzystał dośrodkowanie Aihena Munoza z lewego skrzydła. Dziesięć minut później Real Sociedad prowadził już 2:0. Tym razem z piłką w polu karnym udało się przedrzeć Mikelowi Oyarzabalowi, który na raty zmusił bramkarza rywali do kapitulacji.

W drugiej połowie Real Sociedad potwierdził swoją wyższość nad rywalem. W 54. minucie rywale wykorzystali niezdecydowanie jednego z obrońców, piłkę przejął Portu, a następnie wyłożył ja w polu karnym Willianowi Jose. Temu pozostało dopełnić formalności i trafić do pustej bramki.

Celcie w niedzielnym meczu udało się zdobyć tylko jednego gola. W 77. minucie rzut karny podyktowany za dość przypadkowy faul wykorzystał Iago Aspas. Ostatnie słowo w tym pojedynku należało jednak do Realu Sociedad. W 81. minucie Portu ponownie świetnie obsłużył Williana Jose, który po raz drugi w tym meczu umieścił piłkę w pustej siatce, ustalając jednocześnie wynik meczu na 4:1.

Komentarze