“Santos jest numerem jeden wśród wymienianych wcześniej trenerów”

Fernando Santos
PressFocus Na zdjęciu: Fernando Santos

Kamil Kosowski w rozmowie z TVP Sport skomentował wybór Fernando Santosa na nowego selekcjonera. Były reprezentant Polski przyznał, że choć spodziewał się innego wyboru to pozytywnie odbiera Portugalczyka w roli następcy Czesława Michniewicza.

  • Santos nowym selekcjonerem reprezentacji Polski
  • Portugalczyk podpisał umowę do 2026 roku
  • Wybór nowego selekcjonera skomentował w rozmowie z TVP Sport Kamil Kosowski

Kosowski ocenił wybór Santosa

– Myślałem, że selekcjonerem zostanie Vladimir Petković. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę sukcesy i CV, to Santos jest numerem jeden wśród wymienianych wcześniej trenerów – przyznał Kosowski w rozmowie z TVP Sport. – Moje wrażenia są pozytywne. Widać, że to nie tylko doświadczony trener, ale także człowiek, który wielokrotnie występował przed dziennikarzami. Niejednokrotnie musiał bronić albo siebie, albo piłkarzy. Na pierwszej konferencji w Polsce wypadł bardzo dobrze – dodał.

Wielu ekspertów i kibiców liczyło na selekcjonera, który wprowadzi ofensywny styl gry będący przeciwieństwem do tego, co prezentowali nasi kadrowicze pod wodzą Czesława Michniewicza. Tymczasem zespoły Fernando Santosa również nie zapominają o defensywie.

– Trenerzy zagraniczni, z sukcesami, mają przewagę nad Polakami. Już powiedział, że jeśli ludzie uważają, że zwycięstwa są pragmatyczne, to on może być uznawany za pragmatycznego szkoleniowca. Jestem ciekaw reakcji władz PZPN-u, ekspertów i kibiców, jeśli Santos postawi na futbol zbliżony do tego, który preferował Czesław Michniewicz. Wątpię, czy krytyka będzie identyczna, jak w przypadku rodzimego selekcjonera – dodał były reprezentant.

Trener z algorytmu wymyślonego przez Kuleszę. Ale czy to źle?
Fernando Santos

Cezary Kulesza – mimo co najmniej trzech okazji na wtorkowej konferencji – nie przyznał, że o zatrudnieniu Fernando Santosa decydowała jego wizja gry, lecz doświadczenie. Nawet chciałem się do tego przyczepić, ale zmieniłem myślenie w trakcie tworzenia tego tekstu. Podobnie jak tego wstępniaka. Fernando Santos to największe nazwisko, jakie PZPN zatrudnił w swojej historii. Choćby

Czytaj dalej…

Santos to 68-letni szkoleniowiec, dlatego w mediach pojawiły się pytania na temat motywacji do pracy nowego selekcjonera. – Zastanawiałem się nad tym. Nie wyobrażam sobie, że będzie jeździł na mecze do Kielc czy Grodziska Wielkopolskiego. Myślę, że tam będą pojawiać się jego współpracownicy. Podejście Santosa jest jednak bardzo poważne. Przyjął propozycję nieco ponad miesiąc po mundialu, przeprowadza się do obcego kraju… To może się podobać i pokazuje, że będzie zaangażowany w pracę – przekonywał Kosowski na łamach TVP Sport.

– Nowy selekcjoner w ładnym stylu przekazał: trener jest od trenowania, a piłkarze od grania. Jeśli komuś pewne rzeczy nie będą się podobały, to być może będzie musiał pożegnać się z kadrą. Wierzę, że Santos uwolni nasz potencjał i sprawi, że zaczniemy grać w piłkę na miarę naszych możliwości i oczekiwań – zakończył Kosowski opowiadając na pytanie, czego mogliśmy dowiedzieć się o Santosie po pierwszej konferencji.

Zobacz również: Santos będzie zarabiał zdecydowanie mniej? “Kwoty są przestrzelone”

Komentarze