Kędziora wrócił pamięcią do braku powołania w marcu. “To było nowe, bolesne doświadczenie”

Tomasz Kędziora
Tomasz Kędziora fot. Grzegorz Wajda

Reprezentacja Polski w poniedziałek zaczyna zgrupowanie przed Euro 2020. W kadrze Biało-czerwonych na turniej znalazł się Tomasz Kędziora, którego zabrakło w kadrze reprezentacji Polski na marcowe starcie. Zawodnik Dynama Kijów w rozmowie z portalem LaczyNasPilka.pl wypowiedział się między innymi na ten temat.

Kędziora z udanym sezonem na Ukrainie

Reprezentacja Polski ma konkretny cel do osiągnięcia na Mistrzostwa Europy, którym jest wyjście z grupy. Z kolei na zgrupowanie Biało-czerwonych opromieniony ostatnimi sukcesami pojawił się Tomasz Kędziora, który mógł cieszyć się ostatnio z mistrzostwa Ukrainy oraz krajowego pucharu.

– W lidze, jako drużyna, byliśmy przekozakami! Po prosto nie do ugryzienia! Na krajowym podwórku wygraliśmy wszystko, co było tylko do zdobycia: Superpuchar, mistrzostwo kraju, a na zakończenie również Puchar Ukrainy. I to w pełni zasłużenie! – mówił Kędzi w rozmowie z LaczyNasPilka.pl.

– W europejskich pucharach także zaprezentowaliśmy się całkiem nieźle. W fazie grupowej Ligi Mistrzów zajęliśmy trzecie miejsce, za Barceloną i Juventusem. Awansowaliśmy bezpośrednio do 1/16 finału Ligi Europy. Tam poradziliśmy sobie z Club Brugge, ale w kolejnej rundzie odpadliśmy z Villarrealem. Nie mamy się jednak czego wstydzić – kontynuował polski pomocnik.

Kędziora został zapytany wprost, czy w kolejnym sezonie nadal będzie bronił barw Dynama. W tej kwestii piłkarz też się wypowiedział.

– Na pewno nie powiem, że będę grał w Kijowie do zakończenia kariery, ale bardzo dobrze się tutaj czuję, niemal jak w domu. Poza tym moja narzeczona jest Ukrainką, więc jestem z tym państwem związany bardzo mocno. Wierzę, że przyszły sezon będzie dla mnie przynajmniej równie udany i że ponownie zdobędziemy wszystkie krajowe trofea – rzekł zawodnik.

Co prawda w kadrze reprezentacji Polski na Euro zawodnik się znalazł. Tymczasem nie było go w drużynie narodowej na marcowe zgrupowanie. Kędziora nie ukrywał, że było to dla niego przykre doświadczenie.

– Taka była decyzja selekcjonera i musiałem ją uszanować. Dla mnie była to jednak bardzo niemiła sytuacja i przede wszystkim nowe, bolesne doświadczenie. Na pewno nie było łatwo, ale tylko zmotywowało mnie to do jeszcze cięższej pracy. Chciałem dać z siebie jeszcze więcej, aby udowodnić wszystkim, że zasługuję na grę w drużynie narodowej – mówił 26-latek.

Komentarze