Albania – Polska: Biało-czerwoni zdobyli Tiranę i są bliżej baraży

Karol Świderski
Karol Świderski fot. PressFocus

Reprezentacja Polski we wtorkowy wieczór odniosła skromne zwycięstwo nad Albanią w meczu ósmej kolejki eliminacji do mistrzostw świata. Biało-czerwoni w Tiranie wygrali 1:0 (0:0). Tym samym zespół Paulo Sousy wykonał milowy krok w kierunku zakończenia rywalizacji w grupie na drugiej pozycji premiowanej grą w barażach o awans na mundial.

Reprezentacja Polski w pierwszej połowie bez konkretów

Reprezentacji Polski dokładnie 40 dni po pierwszym starciu z ekipą Edoardo Reji w trakcie trwających kwalifikacji do mundialu kolejny raz zagrała z tą ekipą na Air Albania Stadium. Gospodarze przystępowali do potyczki osłabieni brakiem ośmiu zawodników. Tymczasem Biało-czerwoni zagrali w bardzo podobnym składzie do tego, w którym zespół Paulo Sousy mierzył się z Anglią. Karola Linettego został zastąpiony przez Piotra Zielińskiego.

W pierwszej części gry byliśmy świadkami niezłego spotkania, w którym przede wszystkim nie brakowało walki. W pierwszych 20 minutach rywalizacji zespołem dyktującym warunki gry byli gospodarze, którzy do starcia z Biało-czerwonymi podeszli bez respektu. Albańczycy nie potrafili jednak utrzymać tempa gry, więc polska drużyna stopniowo przejmowała inicjatywę.

W pierwszych trzech kwadransach meczu żadnej ze stron nie udało się skierować piłki do siatki. Po stronie reprezentacji Polski najlepszą okazję do zdobycia bramki miał Adam Buksa, który na siedząco próbował pokonać golkipera rywali, ale bez efektu. Ogólnie po obustronnym wzajemnym zwalczaniu się obu drużyn zbyt wielu sytuacji strzeleckich obie ekipy sobie nie wypracowały, czego potwierdzeniem jest jeden celny strzał “Ziela”.

Rezerwowi siłą Biało-czerwonych

W drugiej połowie już od 46 minuty na boisku pojawił się Mateusz Klich, który zmienił kompletnie niewidocznego Jakuba Modera. Faktem jest, że po zmianie stron środek pola Biało-czerwonych prezentował się lepiej, ale nie wiele z tego wynikało. Dopiero w 73. minucie po odważnym wejściu Grzegorza Krychowiaka w pole karne rywali przed szansą zdobycia bramki stanął Zieliński, ale spudłował.

Siłą reprezentacji Polski byli po zmianie stron rezerwowi. Klich w 77. minucie popisał świetnym podaniem w kierunku Karola Świderskiego, który chwilę wcześniej pojawił się na boisku. Napastnik PAOK-u Saloniki uderzeniem z powietrza wyprowadził polską drużynę na prowadzenie. Polski zawodnik, ciesząc się z gola, został obrzucony butelkami przez kibiców, co natychmiast zmusiło sędziego do przerwania zawodów.

Po przymusowej przerwie piłkarze ostatecznie po krótkiej rozgrzewce wrócili do gry. Widoczny był przede wszystkim Armando Broja, ale wynik nie uległ już zmianie i piąta wygrana polskiej ekipy w walce o mundial w Katarze stała się faktem. Dzięki tej wiktorii reprezentacja Polski wskoczyła na drugie miejsce w tabeli grupy I, legitymując się dorobkiem 17 punktów.

Komentarze