Buksa wciąż zachwyca. Polak znów strzelił! [WIDEO]

Adam Buksa
Adam Buksa Pressfocus

Adam Buksa utrzymuje świetną formę w Major League Soccer. 25-latek znów strzelił gola, a jego drużyna wygrała mecz. Do siatki trafił także inny Polak.

  • Adam Buksa strzelił kolejnego gola dla New England Revolution
  • 25-latek ma na swoim koncie już 12 trafień w tym sezonie
  • Bramkę w Major League Soccer zdobył także inny Polak

Buksa imponuje formą

W nocy z soboty na niedzielę polskiego czasu, większość osób prawdopodobnie już spała. Tymczasem Adam Buksa rozgrywał kolejne spotkanie w Major League Soccer. Zespół Polaka, czyli New England Revolution, mierzył się z Orlando City To solny przeciwnik, ponieważ zajmuje piąte miejsce w Konferencji Wschodniej.

Starcie na Gillette Stadium rozpoczęło się dla Buksy bardzo dobrze. Polak potrzebował dziewięć minut na strzelenie gola. Akcję bramkową zainicjował Thomas McNamara. Po jego podaniu lewym skrzydłem ruszył Gustavo Bou. Argentyńczyk dośrodkował precyzyjne w kierunku prawego słupka, gdzie czekał już Buksa. 25-latek nie zastanawiał się i z pierwszej piłki uderzył precyzyjnie w prawy róg bramki. Dla reprezentant Polski tu już trafieniem numer 12 w tym sezonie. Gol ten pomógł New England Revolution wygrać 2:1. Dzięki temu zespól ten liderem Konferencji Wschodniej.

Gola Polaka dał komplet punktów

Wcześniej, bo o godzinie 21:30, rozpoczął się mecz z udziałem innego Polaka. Philadelphia Union, w której występuje Kacper Przybyłko, podejmowała u siebie Atlantę United. Rywal miał podobną liczbę zdobytych punktów w tabeli, więc zapowiadało się wyrównane starcie. Philadelphia była drużyną lepszą, a swoją przewagę udokumentowała w 71. minucie. Wówczas Jose Martinez efektownie minął rywali i podał po ziemi do Kacpra Przybyłki. 28-latek przymierzył precyzyjnie obok próbującego interweniować Brada Guzana .Dla Polaka to ósme trafienie w tym sezonie. Patryk Klimala zagrał w wygranych przez jego drużynę derbach Nowego Yorku, ale nie strzelił gola. Cztery bramki przepuścił natomiast Przemysław Tytoń, którego FC Cincinnati uległo 2:4 DC United.

Czytaj także: Efektowne przełamanie Stępińskiego; hat-trick Polaka na Cyprze

Komentarze