Rosja walczy z czasem. “Wciąż nie ma 100 proc. szans, że Polska jest już w finale barażów”

Reprezentacja Rosji
PressFocus Na zdjęciu: Reprezentacja Rosji

Decyzja FIFA jest jednoznaczna – Polska zagra w finale barażów o mistrzostwa świata. Zgodnie z regulaminami, nie przysługuje od niej odwołanie, w tym odwołanie do CAS. Ale Rosja wciąż widzi dla siebie światełko w tunelu i walczy. Przede wszystkim z czasem. O tym, czy ma szansę tę walkę wygrać, w rozmowie z Goal.pl mówi Mateusz Stankiewicz, radca prawny specjalizujący się w prawie sportowym.

  • Mateusz Stankiewicz szczegółowo opisuje, co jeszcze może wydarzyć się w sprawie barażu Rosja – Polska
  • – Jest niewielka szansa, że CAS zdoła rozpatrzyć wniosek Rosji w korzystnym dla niej czasie, ale dziś wciąż nie można być na 100 proc. pewnym, że Polska zagra w finale barażów
  • W odwołaniu Rosjan do CAS jako strona pozwana widnieje nie tylko FIFA, ale także PZPN. – To z przyczyn formalnych, ale dla nas to dobrze – tłumaczy Stankiewicz

Rosja – Polska. Co zrobi CAS?

Najważniejsze pytanie jest jedno. Czy w teorii jest możliwe, że Polska wcale nie zagra w finale barażów?

Od wczoraj sam się nad tym zastanawiam i dochodzę do wniosku, że nie można być na 100 proc. pewnym, że tak się stanie.

Dlaczego?

Przede wszystkim trzeba rozdzielić oświadczenia FIFA z 28 lutego (mówiące o zawieszeniu Rosji w prawach członka – przyp. red.) oraz to wydane we wtorek. Teoretycznie tym ostatnim FIFA zamknęła sprawę barażu 24 marca. Mówię to w oparciu o regulacje mistrzostw świata, na podstawie których odbywają się eliminacje, a wtorkowa decyzja opublikowana przez FIFA została wydana właśnie przez komitet organizacyjny tego turnieju. Co jest bardzo ważne, to w przypadku decyzji tego komitetu – jak wskazują regulacje FIFA – nie ma od tej decyzji odwołania. Nie ma także możliwości złożenia apelacji do CAS. Wszystkie decyzje o charakterze regulaminowym dotyczące współzawodnictwa sportowego mają przymiot ostateczności i wiążą strony od chwili wydania.

Więc co nas może niepokoić?

Właśnie ta pierwsza sprawa dotycząca zawieszenia rosyjskich drużyn w rozgrywkach. We wtorkowym komunikacie FIFA jednoznacznie stwierdziła, że powodem, dla którego można wydać decyzję o wolnym losie dla Polski, jest to, że reprezentacja Rosji została zawieszona decyzją z 28 lutego. Federacja rosyjska złożyła w CAS odwołanie, a trybunał ujawnił, że zawiera ono wniosek o wstrzymanie wykonania zaskarżanej decyzji. Teraz największe kontrowersje budzi taka sytuacja, że CAS faktycznie się do tego przychyli. To mogłoby cofnąć decyzję o wolnym losie dla Polski, bo odpadłaby podstawa, na mocy której FIFA go przyznała. Mam wrażenie, że przyznanie wolnego losu w trybie regulaminowym, czyli wykluczającym możliwość odwołania, do tego niezaproszenie żadnej innej drużyny do barażu, oraz wpłynięcie rosyjskiego wniosku do CAS, składa się na układankę pokazującą, że FIFA chce sobie zabezpieczyć sytuację na wypadek wstrzymania przez CAS wykonania jej decyzji.

Rosja ma bardzo mało czasu

Czyli znów musimy drżeć przez najbliższe dni?

Wiele zależy od czasu, którego Rosjanie mają bardzo mało. Nie ma żadnej pewności, że decyzja o wstrzymaniu wykonalności decyzji FIFA zapadnie przed 24 marca. Osobiście uważam, że jest wręcz bardzo mała. Sytuacja jest jednak bardzo skomplikowana, mamy zbyt mało danych, by o czymkolwiek mówić ze stuprocentowym przekonaniem. Żadna z decyzji FIFA nie została opublikowana w całości, więc moja interpretacja polega jedynie prawniczej intuicji i na wycinkach, do których mamy dostęp. A nie wiemy np., czy decyzja o zawieszeniu rosyjskich drużyn została podjęta na podstawie artykułu statutu FIFA dotyczącego przestrzegania praw człowieka, czy to tylko wstępne wykluczenie przed planowanym na koniec marca posiedzenia plenarnego, na którym – z tego co słyszałem – ma być rozpatrywany wniosek o całkowite wykluczenie Rosji ze struktur FIFA. Dużo jest znaków zapytania, ale nie sądzę, że sprawa naszej gry w finale barażów jest już na 100 proc. przesądzona.

Jak w praktyce wygląda podejmowanie przez CAS decyzji o zamrożeniu wykonania decyzji? Są jakieś ramy czasowe, w których musi się zmieścić?

Nie ma. Trybunał musi się zebrać, stworzyć skład i rozpoznać wniosek. W sprawach nagłych jednak decyzję o wstrzymaniu wykonania może podjąć przewodniczący wydziału, przy czym powinien pozostałym stronom wyznaczyć termin do zajęcia stanowiska w tym przedmiocie. Zwykle ma on wynosić 10 dni, ale może być skrócony stosownie do okoliczności. W tym przypadku powinno to nastąpić tak aby wyrobić się przed 24 marca. Ale nie zapominałbym o wpływie lobby. O politycznej presji ze strony Rosji, która zapewne będzie mieć miejsce. To w ogóle kreśli ciekawe z punktu widzenia prawnika sytuacje. Bo co, jeśli 23 marca CAS pozbawi decyzję FIFA wykonalności i Rosja będzie mogła twierdzić, że jest dalej w rozgrywkach? Warto tu wspomnieć, bo nie wszyscy o tym wiedzą, że FIFA w swoim statucie poddała się jurysdykcji Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie, więc nie może zignorować orzeczeń CAS. Należy też pamiętać, że Trybunał może wydać także postanowienie o zabezpieczeniu np. poprzez odroczenie meczu w czasie, choć informacji aby rosyjska federacja o to wnioskowała nie było.

PZPN będzie stroną

Interesująca jest jeszcze jedna rzecz w treści wniosku wysłanego przez Rosję do CAS. Pozwana przez nią jest nie tylko FIFA, ale też PZPN. Czego oni mogą domagać się od PZPN?

To akurat kwestia regulaminowa wynikająca z prawa szwajcarskiego mówiącego, że w takich sporach stroną są wszystkie strony, których dotyczy decyzja. To pułapka, w jaką łatwo wpaść, bo może sprawić, że apelacja nie odniesie zamierzonego skutku z przyczyn formalnych. W związku z tym to nie jest tylko spór pomiędzy FIFA, a rosyjską federacją. Stąd obecność PZPN we wniosku. Ale to dla nas dobrze, bo nasza federacja – jako strona w sprawie – będzie uprawniona do zajęcia stanowiska i uczestniczenia w rozprawie. Słowem – nic o nas bez nas.

Ciekawi mnie, czy CAS jest organem, który wszystko rozpatruje patrząc na sprawy wąsko, czyli tylko na to, co zapisane na piśmie, czy jednak dopuszcza spojrzenie szerokie, całokontekstowe i może wziąć pod uwagę, że dopuszczenie Rosji do gry byłoby po prostu skandalem?

Czynniki pozasportowe mogą mieć znaczenie. Mam wrażenie, że sama decyzja FIFA też jest mocno uznaniowa i bazująca na ogólnych zasadach słuszności i tego, czego oczekiwała opinia publiczna. Bo przecież nie ma jednoznacznych podstaw prawnych w regulaminach rozgrywek FIFA mówiących, że jeśli dane państwo jest agresorem w stosunkach międzynarodowych, należy wykluczyć jego zespoły z gry. To powoduje, że pojawiają się ryzyka, o których rozmawiamy. Bo z jednej strony mamy kwestię słusznościową, z drugiej przepisy prawa. Dużo zatem zależy, kto będzie orzekał w CAS i jak podejdzie do sprawy. Czy zastosuje dozę uznaniowości, czy nie. W przeszłości były już taka sprawa dotycząca zawieszenia jednej z federacji afrykańskich. CAS wskazywał wtedy na możliwość uznaniowego działania FIFA w tym zakresie. Poza tym wydaje mi się, że trybunał będzie brał pod uwagę jeszcze jedno – jak mocno szkodliwe wizerunkowo dla CAS i samej idei rozstrzygania sporów sportowych byłoby uznanie racji Rosji.

Komentarze