“Cieszycie się? My też” – echa losowania barażów w Rosji

Reprezentacja Rosji
Pressfocus Na zdjęciu: Reprezentacja Rosji

Zgodnie z marzeniami kibiców i ekspertów, reprezentacja Polski uniknęła w barażu Portugalii i Włoch. Jej rywalem w marcowych play-offach będzie Rosja, co nad Wisłą przyjęto z nieukrywaną radością. Ale i w Rosji są zadowoleni z wylosowania Biało-czerwonych. Nastroje wśród sympatyków futbolu z tego kraju w rozmowie z Goal.pl opisuje dziennikarz Miron Goihman.

  • Reprezentacja Polski w marcowych barażach o awans do MŚ 2022 zmierzy się z Rosją
  • Sborna była wymarzonym rywalem dla kibiców drużyny narodowej
  • Ale i w Rosji wylosowanie Polski przyjęto z zadowoleniem

W Polsce wyniki losowania par barażowych do finałów MŚ 2022 zostały przyjęte z powszechnym optymizmem. Z wiadomych względów chcieliśmy uniknąć najsilniejszych w stawce Portugalczyków i Włochów, obawialiśmy się też nieco wyjazdowych batalii z Wyspiarzami, a więc Szkocją i Walią. Rosja jako zespół, który nie prezentował się okazale w kwalifikacjach oraz zawiódł na Euro 2020 jawił się nam jako rywal absolutnie do wyeliminowania. Ale i w ojczyźnie Fiodora Dostojewskiego rywalizację z Biało-czerwonymi uznano za dobry omen w kontekście walki o katarski mundial.

Wszyscy są szczęśliwi

W Rosji także wszyscy uważają, że losowanie było dobre dla obu ekip – przyznaje rosyjski dziennikarz Miron Goihman. – Wiem, że wy pewnie cieszycie się, że z pierwszego koszyka nie trafiliście na trudniejszego rywala, u nas z kolei wszyscy są zadowoleni, że w ewentualnym finale unikniemy Portugalii albo Włoch. W rosyjskich mediach spotkałem się z różną oceną szans na zwycięstwo naszej reprezentacji – od 60 do 40% na naszą korzyść, do nawet od 80 do 20 % na korzyść Polski . Ogólne wrażenie jest jednak takie, że nie wylosowaliśmy najgorzej. Dla Rosji korzystny jest też fakt, że gra u siebie, a Polska przecież nigdy w swojej historii nie wygrała na jej terenie. Obecnie trwają dyskusje, gdzie w marcu odbędzie się to spotkanie, a największe szanse póki co wydaje się mieć Krasnodar.

Sborna spokojnie mogła uniknąć jednak rywalizacji w barażach. Wystarczyłoby, że w ostatnim meczu eliminacji w grupie H zremisowałaby z Chorwacją. W Splicie, w anormalnych warunkach pogodowych, przy gęsto padającym deszczu, podopieczni Walerija Karpina przegrali jednak 0:1, po samobójczym trafieniu Fiodora Kudriaszowa. – Rozczarowanie po tym spotkaniu było u nas spore, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę nasz styl gry (Rosja oddała w tym spotkaniu zaledwie dwa strzały, ale żaden nie był celny). Jedynym pozytywem była świetna postawa młodego bramkarza, Matwieja Safonowa. Ogólnie w Rosji jesteśmy bardzo sceptycznie nastawieni do nowego pokolenia reprezentantów. Nawet tak uznani zawodnicy jak Aleksandr Gołowin czy Anton Miranczuk nie prezentowali się w eliminacjach MŚ zbyt dobrze. Po październikowej wyjazdowej wygranej ze Słowenią, zapanowała u nas wielka radość, ale Chorwacja szybko sprowadziła nas na ziemię i wskazała nasze miejsce w szyku – dodaje.

Oporna wymiana pokoleniowa

Od września reprezentację Rosji prowadzi Walerij Karpin, który po nieudanym Euro 2020 zastąpił na tym stanowisku Stanisława Czerczesowa. Były wybitny piłkarz (72 mecze w drużynie narodowej, prawie 400 gier w lidze hiszpańskiej), w trenerskim fachu radzi sobie jednak zdecydowanie gorzej. – To było wielkie zaskoczenie, że akurat on objął rosyjską kadrę. Eksperci zbyt wiele po nim nie oczekiwali, ale póki co wiedzie mu się mimo wszystko dobrze – zauważa Goihman.

Nasz rozmówca podkreśla również w jakim trudnym obecnie położeniu jest 34. drużyna w rankingu FIFA. – Obecnie trwa u nas wymiana pokoleniowa. Doszło wielu nowych graczy, paru już pożegnało się z drużyną narodową. Talentów oczywiście nie brakuje, ale potrzebują czasu, aby okrzepnąć w kadrze. Kibice i eksperci ze sceptycyzmem podchodzą do reprezentacji Rosji. Obecnie trudno nawet określić, kto jest jej liderem. Gołowin i Miranczuk, jak już wspominałem są dalecy od optymalnej formy, z kolei Artom Dziuba jest w konflikcie z selekcjonerem Karpinem – podkreśla.

Lewandowski to za mało

A co nasz rozmówca sądzi o reprezentacji Polski? – Nie zagraliście dobrze na Euro, zatem rozumiem, że dla obecnej generacji awans na MŚ jest teraz najistotniejszy. Według mnie, wszystko zależy u was od Roberta Lewandowskiego, ale żeby osiągnąć cokolwiek na wielkiej imprezie potrzebujcie jednak więcej graczy światowej klasy – mówi.

W razie wygranej z Polską, Rosja w ścieżce B barażów o MŚ 2022 zmierzy się ze zwycięzcą pary Szwecja-Czechy. Z kim według Goihmana, jego reprezentacja miałaby większe szanse? – Uważam, że obie reprezentacje są na tym samym poziomie i obie też są faworytami do awansu ze ścieżki B – kończy.

Komentarze