Widzew zacznie seryjnie wygrywać? Trener wspomina przykład Liverpoolu

Widzew Łódź szaleje na rynku transferowym, a w ten weekend zagra z Jagiellonią Białystok. O wysokich oczekiwaniach mówi Igor Jovicević, który przywołuje przykład Liverpoolu.

Igor Jovicević
Obserwuj nas w
fot. Pressfocus Na zdjęciu: Igor Jovicević

Pieniądze nie grają. Czego oczekiwać od Widzewa?

Widzew Łódź pod wodzą nowego właściciela pragnie na stałe dołączyć do ligowej czołówki, a wręcz zostać jej hegemonem. Świadczy o tym łatwość, z jaką Robert Dobrzycki wydaje kolejne miliony euro na wzmocnienia. Tej zimy Widzew pobił wszelkie rekordy, sprowadzając za olbrzymie pieniądze Osmana Bukariego, Przemysława Wiśniewskiego czy Emila Kornviga.

Tak ambitne ruchy sprawiają, że Widzew trafił na świecznik, a kibice ze szczególnym zainteresowaniem będą się przyglądać osiąganym wynikom. Obecna sytuacja w tabeli nie zachwyca – łodzianie znajdują się tuż nad strefą spadkową, choć już jesienią zapowiadano walkę o czołowe lokaty.

POLECAMY TAKŻE

Jak będzie tym razem? Oczywiście od Widzewa oczekuje się nagłych zwycięstw. Igor Jovicević studzi entuzjazm, jednocześnie przekonując, że początkowe oczekiwania mogą być zbyt wysokie. Przywołuje przykład Liverpoolu, który przed sezonem też wydał wielkie kwoty na nowe gwiazdy, co wcale nie przekłada się na osiągane rezultaty.

– Każdy trener chce dwóch zawodników na pozycji, bo to ważne dla rywalizacji. Tylko w ten sposób można urosnąć jako drużyna. Mierzysz się z dobrymi zawodnikami w treningu. To bardzo dobre dla rywalizacji w drużynie. (…) Musimy być świadomi, gdzie jesteśmy teraz. Mamy 20 punktów. W środku musisz chcieć jednak więcej. Mamy 10 punktów straty do pierwszego miejsca. Trzeba mieć marzenia. Chcemy zbudować hegemona. Liverpool wydał 500 milionów, a ma swoje problemy. Nie zawsze grają pieniądze – stwierdził szkoleniowiec klubu podczas konferencji prasowej, cytowany przez portal WidzewToMy.