Dramatyczne chwile i zwrot akcji w Gliwicach
Piast Gliwice długo musiał odrabiać straty w starciu z Legią Warszawa. Wojskowi objęli prowadzenie już w siódmej minucie, a gospodarze na wyrównanie czekali aż do piątej minuty doliczonego czasu gry. Wtedy jednak determinacja zespołu z Gliwic przyniosła efekt i spotkanie zakończyło się podziałęm punktów.
Mecz na długo zapadnie jednak w pamięć nie tylko ze względu na emocje sportowe. W okolicach 70 minuty rywalizacja została przerwana z powodu akcji reanimacyjnej prowadzonej na trybunach. Sytuacja była niezwykle trudna dla wszystkich obecnych na stadionie. Piłkarze musieli czekać na możliwość wznowienia spotkania, a następnie ponownie wejść w mecz po długiej przerwie.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
– To była sytuacja trudna. Trudna dla nas wszystkich, dla wszystkich na trybunach i pewnie przed telewizorami, szczególnie dla rodziny tego Pana. Było dużo wątpliwości, dużo znaków zapytania, czy ten mecz będzie kontynuowany. A jednak go dograliśmy. Nie wiem, czy to dobrze, czy źle, tego nie ocenia się. Trzymamy kciuki za powodzenie tej akcji reanimacyjnej i za zdrowie tego Pana – usłyszał Goal.pl od Jakuba Czerwińskiego.
Wygląda na to, że po ponad 40-minutowej reanimacji kibic Piasta Gliwice żyje. Właśnie jest transportowany do szpitala, co zostało przyjęte z poczuciem ulgi na trybunach 🔵🔴 Na dokładne informacje o stanie zdrowia fana będzie trzeba jeszcze poczekać 🙏#Ekstraklasa #PIALEG pic.twitter.com/T6VW7UMSaO
— Luka Pawlik 🇵🇱 🇮🇹 (@LukaPawlik) August 22, 2026
Powrót do rywalizacji po ponad godzinnej przerwie był dla zawodników dużym wyzwaniem. Szczególnie trudne było ponowne przygotowanie organizmu do wysiłku. – Nie jest to łatwe, ale musieliśmy się dostosować do tych warunków. Mieliśmy czas, żeby się dogrzać i tutaj myślę, że żadnej wymówki nie będziemy szukać – przyznał obrońca Piasta.
Legia Warszawa czekała, Piast Gliwice wrócił do walki
Gliwiczanie nie zamierzali jednak po wznowieniu gry odpuszczać. Trener gospodarzy dokonał potrójnej zmiany, która miała pobudzić ofensywę zespołu. Piast zaczął grać odważniej i coraz mocniej naciskał na rywali. Ostatecznie wysiłek został nagrodzony w doliczonym czasie. Czerwiński nie ukrywał, że w takich okolicznościach punkt zdobyty w końcówce należy szanować.
– Biorąc pod uwagę okoliczności tego meczu, myślę, że musimy uszanować ten remis wyrwany w końcówce. Chociaż z minuty na minutę, szczególnie w drugiej połowie, rozkręcaliśmy się i ten przerwany mecz był trochę na naszą niekorzyść. Niemniej dobrze weszliśmy w te późniejsze 20 minut, które dogrywaliśmy. Dalej robiliśmy swoją robotę, naciskaliśmy i to przyniosło efekt – stwierdził zawodnik.
Dla doświadczonego defensora najważniejszy w całym spotkaniu był jednak charakter pokazany przez Piasta. Czerwiński liczy, że remis z Legią może stać się dla zespołu ważnym momentem.
– Chciałbym pogratulować naszej drużynie charakteru, bo można powiedzieć, że charakterem to wyrwaliśmy. Ja na tym meczu chciałbym zacząć budować, bo być może potrzebowaliśmy takiego punktu zwrotnego. Chciałbym, żeby to był właśnie ten dzisiejszy mecz – podsumował Czerwiński.
Swoje kolejne spotkanie ekipa z Gliwic rozegra za tydzień. Zmierzy się wówczas w roli gościa z Motorem Lublin.









