Freiburg wrócił na zwycięską ścieżkę. Gikiwiecz pokonany

Piłkarze Freiburga
Obserwuj nas w
Pressfocus Na zdjęciu: Piłkarze Freiburga

Pojedynek Freiburga z Augsburgiem zakończył 26. kolejkę Bundesligi. Od pierwszych minut mogliśmy oglądać polskich piłkarzy w szeregach gości. Tym razem Gikiewicz skapitulował dwukrotnie, a Gumny zszedł z boiska w końcówce. W konsekwencji ekipa z południowej części Niemiec wróciła na właściwe tory, eliminując swoje słabości, dzięki pewnej wygranej 2:0 (0:0).

Bez goli do przerwy

Robert Gumny znalazł się w wyjściowej jedenastce Augsburga pierwszy raz od połowy lutego. Boczny obrońca w starciu z Freiburgiem nie popełnił rażących błędów, ale miał problemy z celnością podań, przez co jego średnia skuteczność sięgnęła zaledwie 50 procent. Trzeba przyznać, że pierwsza połowa toczona była w wolnym tempie. Częściej byliśmy świadkami walki w środku pola. Zdecydowanie brakowało ciekawych rozwiązań ofensywnych. Do przerwy Rafał Gikiewicz nie miał wiele pracy. Jedynie na samym początku formę polskiego bramkarza sprawdził Baptiste Santamaria. Strzał zawodnika gospodarzy nie zrobił większego wrażenia na 33-latku, który bez trudu złapał futbolówkę.

Freiburg wykorzystał nadarzające się okazje

Druga odsłona była zupełnie inna. Nieoczekiwanie już w 51. minucie prowadzenie Freiburgowi zapewnił Roland Sallai. Węgier minął jednego z rywali i płaskim strzałem w kierunku lewego słupka, wpakował piłkę do siatki. Od tego momentu Agusburg ruszył odrabiać straty. Goście momentami bili głową w mur. Pomimo wielu sytuacji żaden z piłkarzy nie potrafił wykorzystać nadarzających się szans. Czas mijał, a rezultat nie ulegał zmianie. Dopiero w końcówce ponownie zrobiło się gorąco. Philipp Lienhart w 79. minucie wyskoczył do dośrodkowania z rzutu wolnego, a po chwili skierował futbolówkę do bramki. Gikiewicz nie miał większych szans na skuteczną interwencję, ponieważ niekryty obrońca strzelał z odległości kilku metrów. Ostatecznie Freiburg po dwóch porażkach z rzędu sięga po cenny komplet punktów.

Komentarze