REKLAMA
REKLAMA

Remis na King Power Stadium

dodał: Kejar  |  źródło: anglia.goal.pl  |  22.08.2015 17:50
Na King Power Stadium zawodnicy Leicester City zremisowali z piłkarzami Tottenhamu Hotspur 1:1 (0:0). Tym samym Lisy straciły pierwsze punkty w sezonie, a Koguty dalej czekają na premierową wiktorię.

Pierwsza połowa niestety nie była wielkim widowiskiem. Na pewno trzeba napisać, że Lisy poniekąd potwierdzały, że zdobycie przez nich sześciu oczek w dwóch pierwszych meczach nie było tylko i wyłącznie dziełem przypadku.

Koguty w tej części gry były bowiem mocno zneutralizowane i oddały jedynie dwa strzały z dystansu, z którymi poradził sobie Schmeichel.

Gospodarze mogli zaś wyjść na prowadzenie pod sam koniec pierwszej połowy. W 43. Mahrez wszedł w pole karne i miał sporo miejsca, ale wdał się w nieudany drybling i cała akcja spaliła na panewce.  

Początek drugiej połowy bardzo przypominał całą pierwszą część tej gry i kibice na pewno mogli trochę ponarzekać na jakość tego widowiska.

W 63. minucie przypomniał o sobie Kane, który wywalczył sobie miejsce w polu karnym, ale uderzył zbyt słabo i bramkarz gospodarzy nie miał z tą próbą żadnych problemów.

Chwilę potem w dogodnej okazji znalazł się Vardy. Gracz Lisów oddał strzał na bramkę Llorisa, ale piłka odbiła się jedynie od słupka.

W 81. minucie nareszcie doczekaliśmy się bramki. Chadli dośrodkował w pole karne, a akcję głową wykończył rezerwowy Alli. Goście nie cieszyli się jednak długo z prowadzenia, ponieważ błyskawicznie wyrównał Mahrez.

W 88. minucie mogło być 2:1 dla Lisów. Fantastycznym dośrodkowaniem popisał się Mahrez, ale Lloris był dobrze ustawiony i zdołał obronić strzał głową Morgana.

Ostatecznie wynik tego meczu już nie uległ zmianie i obie ekipy zdobyły po jednym oczku.

Leicester - Tottenham 1:1 (0:0)
0:1 Alli 81’
1:1 Mahrez 83’

Pełna statystyka meczu

Czytaj również

Leicester vs Tottenham


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 9 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

THFC1882 | 22.08.2015 17:56

Znowu Pochettino pokazał swój geniusz. On chyba nie wie co to jest rotacja, bo w ogóle tego nie stosuje i oczywiście Mason w składzie to świętość. Drugi wielki gwiazdor Lamela też dzisiaj pokazał, że jest bezndziejnym zawodnikiem. Alli w niecałe 30 min. stworzył więcej zagrożenia niż cały Tottenham we wcześniejszych 60.

lester9 | 22.08.2015 17:57

ciekawe jak długo Levy wytrzyma :D

Konrad Robert | 22.08.2015 18:01

Ten Mahrez..to jest gosc jak spierdzielil obroncom Kogutow i zawinal to ja nie mam pytan.
Czwarta bramka w trzecich zawodach..

figarro | 22.08.2015 18:03

Bez Eriksena ciężko jest coś ugrać z przeciwnikiem grającym w formacji 1-7-2-1. Lamela tragiczny, Dembele dobry by był, ale w środku. Alli fajnie zagrał. Gol dla Leicester z niczego, geniusz Mahreza, po prostu. Alli i N'Jie muszą w następnym meczu zagrać od początku.

Zbanowany | 22.08.2015 18:06

Oglądałem końcówkę i fajne widowisko nawet. Szkoda, że strzał Morgana obronił Loris.

Teddy | 22.08.2015 18:14

Oglądałem tylko drugą połowę, najgorszy w moim odczuciu nie był Lamela, a Chadli. Zerowa skuteczność przy tylu główkach, beznadziejny strzał z daleka, kilka innych nieprzygotowanych, naiwnych prób. Co trafiam na mecz Spurs, to aż oczy bolą. Przynajmniej od odejścia Bale'a.

AxelF | 22.08.2015 18:18

Piłkarze 80 minut udawali że nie umieją grać, a potem z nudów strzelili 2 gole i stworzyli sytuacji na 5-6 następnych w 10 minut :). Niepojęte.
Byłoby to jakoś zrozumiałe, gdyby jedna strona przeważała, cisnęła a druga głównie się broniła, i końcówka ułożyła się w wyniku opadnięcia z sił, ustawicznego nacisku. Ale tu był wyrównany mecz i dość przypadkowo gole padły w tym jego fragmencie.
Ani wcześniej nie było super obrony żadnej ze stron, by strzelanie uniemożliwić, ani jakoś wybitnie źle nie zagrali ofensywni zawodnicy - było sporo ruchu, wychodzili sobie na pozycje, pomagali, wypracowywali sytuacje. Zawodziła skuteczność. Trochę oczy bolą od tylu błędów technicznych, niecelnych podań, sytuacji kiedy piłkarze przerzut gaszą na nodze na dwa-trzy kontakty, dając obrońcy doskoczyć. Widać że zdecydowanie początek sezonu.
Mi jako kibicowi La Liga, bardzo jeszcze przeszkadzało, ze dośrodkowujący rzadko kiedy podnosi głowę i dośrodkowanie adresuje, bo skrzydłowi BPL są w większości na tyle dynamiczni by sobie ten metr - dwa miejsca na dośrodkowanie z obrońcą wywalczyć. Gdyby posyłali lepsze piłki, to padałoby o wiele więcej goli. Kilka takich sytuacji było - gracz zakręcił obrońcą, asekurującym i posyła piłkę w momencie kiedy ma miejsce ... do nikogo. 2-3 metry za napastnika. Szkoda, bo wychodzący  do takich piłek robią kilka przebiegów na marne.
Ładnie to pokazała akcja z główką  Morgana - Mahrez przyjął sobie piłkę średnio, ale zrobił najważniejsze - dokładnie popatrzył gdzie ją wrzucić i wykonał to co chciał, a nie dogrywał goniąc piłkę z opuszczoną głową.
Tak do pooglądania sobie fajny mecz, choć przy mojej w sumie niewielkiej wiedzy o BPL i sile drużyn, zdziwiłem się, że Leicester jest tak poważnym "utrudnieniem" dla Tottenhamu. Gdybym obstawiał wynik, to nawet bez Eriksena typowałbym 0:2  - 0:3. Klub mierzący w LM i pierwszą 4 raczej nie powinien pozwalać tak hasać teoretycznie słabszemu przeciwnikowi.
Sporo było też takich sytuacji braku asekuracji w obronie, mnóstwo zostawianego miejsca. Choćby gol na 1:1. Tam Mahrez nie bardzo miał co innego zrobić niż strzelić, albo dalej holować piłkę do środka pola. Jeśli jest dwóch obrońców, to jeden kryje od strzału w pierwszym tempie a drugi to holowanie. Wtedy powinni sobie poradzić. Tu najpierw został jeden obrońca i skrzydłowego gonił, a asekuracja doskakiwała już po fakcie.

Black_Jack | 22.08.2015 20:18

Gniottenham - nie da się tego oglądać panie Pochettino

figarro | 22.08.2015 20:55

To nie jest tylko wina Pochettino. Każdej drużynie ciężko by się grało przeciwko takiemu autobusowi. Dodatkowo kontuzja kluczowego rozgrywającego. Fakt Lamela powinien pożegnać się z klubem i powinien być kupiony skrzydłowy oraz defpom. Zaraz pewnie będzie zwolnić trenera, ale ja bym go nawet po nieudanym sezonie nie zwalniał. Budowany jest stadion i dlatego kupowani są młodzi, utalentowani gracze. Ale niektórym się w 4 literach poprzewracało. Póki co trzeba to przeczekać i mieć nadzieję, że zawodnicy, którzy mieli grać pierwsze skrzypce sprawią nam radość.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy