REKLAMA
REKLAMA

Przybylski: Siedem miesięcy przerwy to długi okres

dodał: maaarcin  |  źródło: ASInfo  |  09.09.2014 11:44
- Praktycznie wszystko na zajęciach jest podobne, niewiele zmieniło się w stosunku do tego, co było w zeszłym roku, gdy normalnie trenowałem przed kontuzją. A nabawiłem się jej na zgrupowaniu w Turcji pod koniec stycznia tego roku i od tamtej pory jeszcze nie zagrałem meczu. Po powrocie do normalnych treningów z drużyną było trochę niepewności, ale wszystko zmierza w dobrym kierunku. W sumie nie jest źle - stwierdził w rozmowie z oficjalną stroną Górnika Zabrze Mariusz Przybylski.

- Motoryki nie da się sprawdzić w treningu, na to pytanie będzie można odpowiedzieć po występach w normalnych meczach o punkty. Plany, jeśli chodzi o mnie były ambitne, w minioną sobotę miałem zagrać w meczu rezerwy Górnika z Grunwaldem Ruda Śląska. Ale do tego nie doszło i mam zagrać w najbliższą sobotę z Małąpanwią Ozimek. Jeśli nic się nie zmieni, jeśli ból w nodze nagle się nie pojawi, to chciałbym zagrać w trzeciej lidze. A potem, bardzo liczę na to, że będę bliżej meczowej osiemnastki - dodał.

Oglądanie występów kolegów z trybun to prawdziwa katorga dla kogoś, komu kontuzja uniemożliwiała wybiegnięcie na murawę. - To nic nowego. Oczywiście, łatwiej jest grać, niż oglądać mecz z trybun i denerwować się. Na pewno, chciałoby się pomóc chłopakom, ale nie zawsze można. Cały czas trzymałem za nich kciuki, teraz chciałbym im pomóc już na boisku. Siedem miesięcy przerwy od grania, bez meczów ligowych to długi okres. Pierwszy raz w mojej przygodzie z piłką miałem taką przerwę. Ale zniosłem to nie najgorzej, chociaż przyznam, że po zabiegu spodziewałem się, że ból nie będzie się pojawiał. Było jednak inaczej - zakończył.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco