REKLAMA
REKLAMA

Hannover i Dortmund na remis

dodał: KMM  |  źródło: fussball.pl  |  07.10.2012 19:24
Hannover 96 po bardzo emocjonującym meczu zremisował przed własną publicznością z Borussią Dortmund 1:1. Prowadzenie mistrzom Niemiec w pierwszej połowie dał po podaniu Piszczka Lewandowski, ale w końcówce ambitni gospodarze zdołali doprowadzić do wyrównania. Mecz z urazem przedwcześnie zakończył Kuba Błaszczykowski.

Szlagierowe spotkanie na AWD-Arenie rozpoczęło się zgodnie z zapowiedziami dobrze z polskiego punktu widzenia, bo w wyjściowych jedenastkach miejsce znaleźli wszyscy czterej polscy zawodnicy. Pierwsze zagrożenie, stworzone dosłownie kilkanaście sekund po rozpoczęciu gry, było jednak dziełem Niemców. Krótko dośrodkował Mario Götze, a Marco Reus strzałem głową na długi słupek omal nie wyprowadził Borussii na prowadzenie. Dobrze w bramce spisał się jednak Ron-Robert Zieler.

Później już rządzili Polacy. W minucie piątej Artur Sobiech strzałem z linii szesnastego metra zmusił Romana Weidenfellera do najwyższego wysiłku, ale dla Hannoveru była to jedyna dogodna okazja w pierwszych dwóch kwadransach, w których całkowitą dominację przejęli goście.

Przewaga Dortmundu została potwierdzona golem Roberta Lewandowskiego z 26 minuty. Mimo przewinienia jednego z gospodarzy w środkowej części boiska sędzia puścił grę, grający po raz pierwszy w tym sezonie w Bundeslidze od pierwszej minuty Sven Bender zagrał na prawo do Łukasza Piszczka, a ten wyłożył futbolówkę Lewandowskiemu zagrywając płasko na długi słupek. Polski napastnik musiał jedynie dopełnić formalności, posyłając piłkę płaskim strzałem z prawej nogi do siatki.

Hannover po starcie gola przebudził się i w 32 minucie był bliski wyrównania. Lars Stindl przejął źle zagraną piłkę przez Matsa Hummelsa, a następnie dograł do Jana Schlaudraffa, który strzałem z zewnętrznej części stopy na krótki słupek starał się pokonać Weidenfellera. Bramkarz BVB zdołał odbić piłkę, a sprzed linii bramkowej wybijał ją Hummels, który jednak nabił Sobiecha i piłka o pół metra minęła bramkę.

Kolejne minuty stały pod znakiem przewagi Die Roten i niestety kontuzji Polaków. W minucie 39 boisko opuścić musiał Jakub Błaszczykowski, który pechowo doznał urazu lewej nogi. Tuż przed końcem pierwszej połowy po doskonałej okazji Didiera Ya Konana polskie serca znów zadrżały, bo Piszczek ofiarną interwencję przypłacił bolesnym zderzeniem ze słupkiem. Gdyby nie zaangażowanie prawego obrońcy BVB, Hannover cieszyłby się z wyrównania. To jednak nie był koniec nieszczęść dla Borussii, bo w przerwie utykającego Hummelsa zmienił Santana.

Po przerwie pierwsi zaatakowali dortmundczycy. Kolejny ofensywny wypad Piszczka skończył się jego strzałem w słupek z linii szesnastego metra, a chwilę później szarżujący Mario Götze nieskutecznie dopominał się rzutu karnego. Następnie znów do głosu doszedł grający lepiej w tej części Hannover, który w 55 minucie cieszył się z wyrównania, ale tylko przez chwilę. Sędzia dopatrzył się bowiem przewinienia Ya Konana na Marcelu Schmelzerze i bramka Mario Eggimanna nie została uznana.

Cztery minuty później znów bliski gola był Piszczek, tyle że samobójczego. Z prawej strony mocno dośrodkowywał Schlaudraff i Polak nie zdążył cofnąć nogi, jednak kapitalną interwencją po jego pechowym uderzeniu popisał się Weidenfeller, który uchronił zespół przed stratą bramki. Świetnym podaniem do Schlaudraffa w tej sytuacji wykazał się Sobiech, który w 67 minucie zszedł z boiska, a jego miejsce zajął Mame-Biram Diouf.

Senegalczyk dziesięć minut po wejściu na murawę był o krok od doprowadzenia do remisu. Dokładnie z lewej strony pola karnego przed bramkę zagrał Konstantin Rausch, a Diouf tylko dostawił nogę i wydawało się, że gol paść musi, jednak piłka szczęśliwie trafiła wprost w ręce ustawionego przy krótkim słupku Weidenfellera.

Fortuna do Dioufa i całego Hannoveru wreszcie uśmiechnęła się cztery minuty przed końcem podstawowego czasu gry. Odbitą przez mur po rzucie wolnym piłkę nieudaną przewrotką zagrywał Ya Konan i trafiła ona do Dioufa, który czyhając na swoją kolejną szansę tym razem już pewnym płaskim strzałem trafił na 1:1, zdobywając pierwszego gola w sezonie.

Die Roten dalej napierali szukając zwycięskiego trafienia, Borussia także rzuciła się do ostatnich ataków, ale spotkanie ostatecznie zakończyło się podziałem punktów. Zespół Jürgena Kloppa po tej kolejce spadł z trzeciej na czwartą lokatę, dając się wyprzedzić Schalke Gelsenkirchen. Hannover pozostaje piąty.

Hannover 96 – Borussia Dortmund 0:2 (0:1)
0:1 Lewandowski 26'
1:1 Diouf 86'
Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 30 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Hades | 07.10.2012 19:25

Ciekawy mecz. Mimo sędziowania na żenującym poziomie, myślę że wynik jest sprawiedliwy.

bvb24 | 07.10.2012 19:26

Mistrzowie końcówek czyli BVB pokazało po raz  kolejny jak traci sie 3 pkt     na własne życzenie:( Ten remis to porażka taka jak i w Menchesterze  zamiast dobić Hanover to ten wpuszcza  Kevina  ten gościu powinien zakończyć kariere bo to jest porażka co on wyprawia na boisku  sędziowanie w tym meczu  tragiczne  jak i dla nas tak i dla Hanoveru.

pies | 07.10.2012 19:28

Wynik marzenie tak miało być i tak się stało super.  

bundes | 07.10.2012 19:30

Szczęśliwy remis BVB, od momentu jak wszedł Kevin G gra Dortmundu się skończyła. Cieszy dobra postawa Polaków :-)

Nordkurvener | 07.10.2012 19:31

Brawo Hannover fantastyczny mecz :) Podziękowania z Gelsenkirchen ;)

bvb24 | 07.10.2012 19:32

Ale tak też sie dzieje  jak wystawia sie dwóch defensywnych topornych pomocników   i nie ma kto rozgrywać zabrakło Gundogana   ale mógł też Leitner grać od początku:/

derian | 07.10.2012 19:33

daliśmy się zdominować w drugiej połowie i to musiało się zemścić. Kevin poniżej wszelkiej krytyki, śmiem nawet twierdzić że graliśmy w 10...Na plus forma Gotze, wraca stary Mario, chyba nawet jest bardziej dojrzały niż wcześniej, stara się brać na siebie ciężar gry. Kolejka znowu po myśli Bawarii, co na razie nie wróży emocji w czubie tabeli, ale co począć.

bastor | 07.10.2012 19:33

bvb24 chyba hanower was powinien dobic. Remis jak najbardziej sluszny.

Bawarczyk21 | 07.10.2012 19:34

Kiedy zszedł Kuba i Hummels gra padła słaba postawa zawodników BVB przede wszystkim Kevina i Leitnera.

bvb24 | 07.10.2012 19:37

bastor  Hanoverowi brakło czasu a my mieliśmy jego tyle ze dawno powinniśmy wbić gwóźdź do trumny  ale w 2 połowie  daliśmy sie zepchać do defensywy ale tak jest jak sie gra bez prawdziwego rozgrywającego  .

SGE1899 | 07.10.2012 19:40

A mnie ten remis cieszy :)

piechot10 | 07.10.2012 19:40

Mam nadzieję, że w Dortmundzie ktoś w końcu zorientuje się, że Grosskreutz nie jest zawodnikiem na Bundesligę. On uwłacza wszystkiemu swoją grą i tacy zawodnicy jak on tylko zaniżają poziom tej ligi (zwłaszcza "grając" w szeregach mistrza).
Co do meczu - Borussia powinna być zadowolona z punktu, bo z przebiegu meczu Hannover zasłużył na zwycięstwo. Chyba pomału zaczynają odczuwać skutki grania na 100% co trzy dni, bo dopiero w tym sezonie rozpoczęli prawdziwe zmagania w pucharach.
W każdym bądź razie nie ukrywam zadowolenia z przebiegu całej kolejki ;)
Pzdr.

Meister_EMMA | 07.10.2012 19:41

To było pewne , że nie wywieziemy 3 pkt , jak wchodzi Grosskreutz zamiast Perisica , i w dodatku Hummels , który nie wyleczył kontuzji do końca. Ale nie ma się co martwić , Bayern w końcu zgubi punkty , a Schalke się pyknie u siebie bo to słabiaki .

bvb24 | 07.10.2012 19:43

piechot10  to chyba zbyt wczesne by twierdzić że zmęczenie to jest niedorzeczne  to raczej słaba forma BVB  Reus też nie pokazuje swoich umiejętności    i najbardziej bolą 3 wymuszone zmiany :/

DANTEkr | 07.10.2012 19:45

tylko na razie gra schalke wygląda dużo lepiej niż bvb ... nie macie dostatecznie wyrównanej kadry jak np bayern aby mądrze dysponować zasobami w zespole ...

Robben10 | 07.10.2012 19:46

ojj Borusia ... a tacy pewni byli ze wygrają, troche pokory gadali wczoraj ze mecz Bayernu nudny a co mam powiedzieć o 2 połowie gry BVB ? żenująca Hanover was zamkną na własnej połowie szkoda ze Diuf podał bramkarzowi ;/ bo by było 2;1 i BVB by miała 0 pkt po tym meczu :) powtarzam troche pokory

DANTEkr | 07.10.2012 19:48

sędzia też miał istotny wkład w to, że macie 1 pkt ... nie uznana bramka ... hmm i jak zwykle problemy kloppa do sędziego ... jak robi sięd****ne zmiany to szuka się winy u sędziów w grze ...

bvb24 | 07.10.2012 19:51

no nie powiedział bym że gra schalke lepiej wygląda  :p  to był chyba żart DANTEkr, chyba ze meczów nie oglądasz:P

Robben10 | 07.10.2012 19:52

@bvb24 a moze nie powiedziałbym ?

DANTEkr | 07.10.2012 19:54

ohh zapomniałem, że bvb niemożna krytykować ... tak obiektywnie patrząc Schalke ma lepszą paczkę od was i grają lepiej ... zobaczymy czy ogracie tych tak zwanych Słabiaków ...

Nordkurvener | 07.10.2012 20:00

No to niech BvB niech utrzyma forme to spokojny mecz bedzie i spokojna wygrana :)))

derian | 07.10.2012 20:01

@piechot10 - z tym Kevinem to się zapędziłeś, bez problemu przyjęło by go kilka klubów w BL, on jest po prostu za słaby do układanki Kloppa. A po drugie, znam twoją kulturę komentowania ale wiem też jak piszesz tutaj a jak na klubowej stronie. I fajnie by było abyś jeszcze się z tymi "szpilkami" wstrzymał :) Chodzi mi tu o stwierdzenie że odczuwają skutki grania co trzy dni. Ok. 10 meczów w sezonie rozegranych więc tego typu stwierdzenia nie pasują do Ciebie, dobrze wiesz że to nieprawda. Tym bardziej że mówimy o na ogół jednej z lepiej przygotowanych ekip w BL pod względem kondycyjnym.
co do Hummelsa, Tele zagrał poprawnie więc tu bym się nie czepiał. A co do Schalke, Bayern akurat ich obawiać się nie musi. To naprawdę nieważne jest jak ładnie czy skutecznie oni grają. Po pierwsze u nich zawsze przychodzi moment gdzie zaczynają hurtem dawać ciała zaprzepaszczając szanse na mistrza, po drugie nie mają i raczej nie będą mieli mentalności zwycięzcy :) Niebiescy zaraz na mnie siądą ale co tam, argumentów nie mają żadnych mogą mi cisnąć.

derian | 07.10.2012 20:02

@Roben10 - przyganiał kocioł garnkowi "Hanover was ZAMKNĄ na własnej połowie"

Nordkurvener | 07.10.2012 20:03

My w Niemczech Wy w Europie bo cisneli po Was nawet Olimpiakos :)

derian | 07.10.2012 20:10

Skoro odnosisz się do historii Smerfie, to zarówno w BL jak i w LM mamy więcej trofeów :) W sumie bez odbioru, niech się inny bulwersują, nie chce mi się odbijać tej piłeczki bo moglibyśmy tak do rana :]

Robben10 | 07.10.2012 20:11

@derian  tak zgubiłem Ł ale łączenie wyrazów w tych czasach jest porządkiem dziennym :)

DANTEkr | 07.10.2012 20:17

oj Panowie umówmy się tak ... na Boiskach Bundesligi ja jestem za Bayernem a reszta ma swoje typy i tyle ...
w Europie powinniśmy wspierać nawzajem niemiecki kluby do rankingu Panowie i tyle ... przekomarzać się można długo ale chodzi o korzyść dla Ligi w Europie :)
pożyjemy zobaczymy jak będzie po 34 kolejkach na razie nie widzę przeciwnika dla Bayernu ponieważ obszerna kadra umożliwia grę na wszystkich frontach skutecznie i bardzo proszę o nie mówienie o tej wpadce z Bate bo tak to jest jak się lekceważy rywala no ale chyba nikt z Was nie sądzi, że Bate coś ugra w Monachium :) wypadek przy pracy zdarza się każdemu a więc nie sprzeczajmy się już bo to prowadzi do bardzo burzliwej wymiany argumentów które schodzą do poziomu polskiego gimnazjum ;) pozdro

piechot10 | 07.10.2012 20:22

bvb24, derian, więc jak inaczej nazwiecie to, że Borussia na drugą połowę wyszła znacznie słabiej niż na pierwszą? W Dortmundzie nie ma takiej kadry, żeby wystawić praktycznie dwie "11", a obie przynajmniej na Bundesligę starczą tak jak wygląda to w tym sezonie w Bayernie, więc granie co trzy dni jednym składem na pewno wpłynie na siły tych graczy. Wiem, że to dopiero początek sezonu, ale nie da się ukryć, że ci gracze po prostu nie są zbyt przyzwyczajeni do takiej intensywności rozgrywania spotkań. Borussia wygląda w tym sezonie CL bardzo dobrze i raczej mało prawdopodobne jest to, że na wiosnę nie zagra przynajmniej w Lidze Europy, a to może być dość istotne w walce o mistrzostwo.
W każdym bądź razie gra w Champions League z takimi rywalami jak City na pewno nie pomaga Borussii...
Pzdr.

bvb24 | 07.10.2012 20:48

Nordkurvener  ty lepiej naciesz oczy obecną sytuacją w tabeli  bo 20 października pewnie jak zawsze nie pojawisz sie na tej stronce  jak to bywa po meczu BVB  z schalke bo tylko szukasz zaczepki po innych meczach BVB   kiedy to gubią punkty a jak jest mecz między BVB a schalke to zawsze masz mało do powiedzenia w ostatnich sezonach:D

derian | 07.10.2012 20:50

takie argumenty miałyby sens w dalszej fazie rozgrywek, teraz dalej uważam że są bezzasadne. Tak samo jak bezzasadne jest tłumaczenie czemu dali się zdominować w drugiej połowie. najwidoczniej jak się bez kompleksów ruszy na BVB i ma się niezły potencjał piłkarski to można ugrać cokolwiek. Eintracht też na nas usiadł po przerwie i wpakował 2 bramki, więc ma nad czym Klopp pracować, ale te teorie o przemęczeniu wsadźmy między bajki.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy