REKLAMA
REKLAMA

Kowalczyk: Zderzenie Perquisa z rzeczywistością

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: ASInfo  |  28.09.2012 09:09
Damien Perquis rozegrał w środę pierwsze spotkanie w wyjściowym składzie Betisu Sewilla. Obrońca reprezentacji Polski nie będzie jednak miło wspominał meczu z Atletico Madryt (2:4), gdyż zawinił przy dwóch bramkach i został ukarany czerwoną kartką. - To było jego zderzenie z rzeczywistością ligi hiszpańskiej. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że to Perquis zawalił mecz Betisowi - powiedział w rozmowie z ASInfo Wojciech Kowalczyk, były piłkarz "Verdiblancos".

Francuz z polskim paszportem zadebiutował w barwach Betisu w sobotnim meczu z Espanyolem Barcelona (1:0). Pod koniec pierwszej połowy zmienił kontuzjowanego Paulao i zebrał poprawne recenzje. Wobec absencji Brazylijczyka Perquis znalazł się w pierwszym składzie na zaległe spotkanie z Atletico, ale jak najszybciej będzie chciał zapomnieć o środowym wieczorze na Estadio Benito Villamarin. Przy stanie 1:0 nie zdążył wybić wstrzelonej w pole karne piłki i znajdujący się za jego plecami Radamel Falcao wyrównał stan meczu. - Wiadomo, że nie w każdym spotkaniu ligi hiszpańskiej gra się przeciwko Falcao, ale w Primera Division jest dużo napastników szybkich, technicznych, szukających gry. W Hiszpanii piłka jest dużo bardziej szybka i techniczna niż we Francji. Już kilka razy mówiłem, że to nie będzie do końca dobra wzmocnienie Betisu i to się okazało w środę - powiedział Kowalczyk.

Na początku drugiej połowy, przy prowadzeniu Betisu 2:1, reprezentant Polski faulował Falcao w polu karnym, za co sędzia podyktował "jedenastkę" i wyrzucił Perquisa z boiska. - Ewidentny rzut karny i słuszna czerwona kartka. Nie ma dyskusji: w Hiszpanii jeśli piłkarz fauluje zawodnika w sytuacji strzeleckiej, a sam nie ma szans dojść do piłki, to sędziowie się nie patyczkują. Poza tym arbiter chciał pokazać Perquisowi na początku jego przygody z hiszpańskimi boiskami, kto tu rządzi - ocenił tę sytuację były piłkarz Betisu i Las Palmas.

Paulao, którego zastępował Perquis, wyleczy się za tydzień i raczej nie będzie miał problemów z powrotem do wyjściowej jedenastki. - Po takim występie, jak przeciwko Atletico, Perquis nie ma szans na wygryzienie go ze składu. Pamiętajmy też, że on pojedzie zaraz na zgrupowanie reprezentacji Polski, więc znowu nie będzie miał okazji, by zgrywać się z kolegami z zespołu. Dlatego będzie to pewnie zawodnik ławki rezerwowych. Perquis jest czasami potrzebny przy stałych fragmentach gry i walce w powietrzu, bo potrafi grać głową, ale w Hiszpanii piłka krąży raczej po ziemi - stwierdził Kowalczyk i dodał: - W końcówce meczu sędzia pomógł trochę Atletico (nie podyktował rzutu karnego za zagranie ręką Filipe Luisa w polu karnym - przyp. red.), ale nie ulega najmniejszej wątpliwości, że to Perquis zawalił mecz Betisowi.

Były napastnik "Verdiblancos" widzi jednak szanse na grę Perquisa w drużynie z Sewilli. - Betis ogólnie nie słynie z dobrej obrony, więc może kiedyś dostanie szansę. Ale jeśli nadal będzie się tak zachowywał, czyli krył "na radar", nie nadążał za rywalem, to nic z tego nie będzie, bo Betis nie może pozwolić sobie na tracenie tak wielu bramek i w tak głupi sposób - oznajmił Kowalczyk.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 5 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

pilot098 | 28.09.2012 10:39

zgadzam sie w 100 % z Kowalczykiem,  Perquis jest poprostu za slaby na LaLiga, tyle w temacie.

rycerz17 | 28.09.2012 10:54

nie trawie Kowalczyka... ura bura szef podwóra co to nie on wielki ekspert...

Real Madridista | 28.09.2012 12:50

Pamiętam jak się jarano transferem Kowalczyka do Betisu;)
I pamiętam, że pierwszy sezon miał całkiem niezły, ale potem była już równia pochyła w dół i odejście do chyba drugiej ligi hiszpańskiej (poprawcie mnie jeśli się mylę). To był zmierzch kariery Kowalczyka w poważnej piłce...
Perquis jest solidnym obrońcą i myślę, że jeszcze swoje szanse otrzyma. Trzeba 3mać kciuki;)
Pzdr.

banash | 28.09.2012 14:31

Meczyk oglądałem i wcale źle sobie Damien nie radził.
Straty pierwszej bramki nie zapobiegliby nawet Ramos czy Puyol.
Karny był, ale ja bym dał tylko żółtą kartkę Perquis'owi.

Poza tym wynik mógł być inny gdyby sędzia zamiast wyrzucać drugiego gracza Betisu podyktował słusznie karnego dla biało-zielonych... Byłoby 3:3 i kto wie...

A Kowalczyk, tak jak i inni byli reprezentanci, zdaje się bronić haseł Janka Tomaszewskiego: 'Polska Reprezentacja dla Polaków...'
...a prawda jest taka, że Perquis jest w tej chwili najlepszym polskim obrońcą...

Teddy | 28.09.2012 16:54

rycerz17 - większość z nas tutaj komentujących zachowuje się jeszcze gorzej, a ma mniejsze pojęcie o temacie ;) To tak jak krytykować trenerów wypowiadających się o innych klubach "pilnuj swojego nosa".



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy