REKLAMA
REKLAMA

El. LE: Awans Bordeaux po szalonym meczu

dodał: Piotr Wojciechowski  |  źródło: Ligaeuropejska.goal.pl  |  30.08.2012 22:26
Olbrzymią dramaturgię miał rewanżowy pojedynek Bordeaux z Crveną Zvezdą. Gospodarze kończyli w dziesiątkę, padło pięć goli, a ten najważniejszy w doliczonym czasie gry. Bordeaux wygrywa 3:2 i awansuje do fazy grupowej LE.

Nikt nie powiedział, że rewanż z Crveną Zvezdą dla Bordeaux będzie łatwy, ale nikt nie spodziewał się, że Żyrondyści sami sobie utrudnią zadanie. Gdy pierwsza połowa zmierzała do końca i wszyscy oczekiwali, że gole padną raczej po przerwie niegroźną akcję przeprowadził lewy obrońca gości. Mladenovicia już zatrzymał Henrique, lecz wybił piłkę tak niezręcznie, że ta trafiła w dłonie rywala i serbski defensor uderzył bez namysłu z pół woleja. Przelobował tym samym Carrasso i otworzył wynik. Sędzia zagrania ręką nie zauważył.

Wcześniejszą niewykorzystaną sytuację Maurice'a-Belay trzeba było puścić w zapomnienie, bo liczy się to, co w siatce, a nie obijanie poprzeczki. W drugiej połowie czekała podopiecznych Francisa Gillota wyjątkowo trudna misja. W niej obie ekipy zamieniły się rolami, bo to gospodarze zdobyli bramkę, a goście obili poprzeczkę. Żyrondyści szybko chcieli odrobić straty i efektem tego było trafienie Gouffrana, który wykorzystał fenomenalne dośrodkowanie Maurice'a-Belay. Z drugiej strony boiska bezpośrednio z rzutu wolnego w poprzeczkę trafił Jovanović.

Sytuacja dla podekscytowanych golem gospodarzy stała się jednak znacznie trudniejsza gdy boisko opuścić musiał Maurice-Belay. Z jednej strony bardzo aktywny piłkarz, z drugiej w ważnym momencie osłabił drużynę, dostając drugą żółtą kartkę. Żyrondystów to jednak nie zniechęciło. Trener Gillot postawił wszystko na jedną kartę, wstawiając Plasila i Saiveta za dwóch obrońców i zaraz potem Bordeaux wyszło na prowadzenie. Nie był to jednak efekt zmian, a świetnego dośrodkowania Obraniaka, który wykonując rzut wolny, posłał futbolówkę na głowę Jussie. Brazylijczyk nie zmarnował tej okazji.

Ostatnie minuty to dla Bordeaux "Obrona Częstochowy", która zakończyła się klęską. W 90. minucie wielkim zamieszaniu pod bramkę po rzucie rożnym piłkę do siatki wepchnął Mikić. To nie był jednak koniec emocji. Fatalny błąd chwilę później popełnił jeden z defensorów Crveny Zvezdy i Obraniak po przejęciu piłki został powalony przez golkipera rywali w "szesnastce". Do piłki podszedł Gouffran, pewnie strzelił swojego drugiego gola w meczu i dał swojej drużynie awans do fazy grupowej LE.

FC Girondins Bordeaux - FK Crvena Zvezda 3:2 (0:1)
0:1 Mladenović 45+2'
1:1 Gouffran 52'
2:1 Jussie 71'
2:2 Mikić 90'
3:2 Gouffran 90+2'

Żółte kartki:
Bordeaux - Gouffran 31', Maurice-Belay 42', Maurice-Belay 64', Serti 81'
Crvena Zvezda - Jovanović 51', Kasalica 67', Maksimović 75', Bajković 90+1'

Czerwona kartka:
Bordeaux - Maurice-Belay 64'

Bordeaux: Carrasso - Tremoulinas, Planus (71' Saivet), Henrique (70' Plasil), Mariano - Sertic, L.Sane - Maurice-Belay, Jussie (Marange 73'), Obraniak - Gouffran

Crvena Zvezda: Bajković - Mladenović, Jovanović (85' Babalj), Maksimović, Mikić - Vesović (76' Asamoah), Dimitrijević, Mijailović, Lazoviż - Kasalica, Milunković

Sędzia: Mark Klattenberg


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 5 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Adam89 | 30.08.2012 22:29

niesamowity mecz, po slabym pierwszym spotkaniu w Belgradzie... no i najwazniejsze awans!!!:)

magiczny717 | 30.08.2012 23:19

Bardzo dobrze że Bordeaux gra dalej.

Joker | 30.08.2012 23:44

Super, że Żyrondystom się udało, ale było goraco i bardzo, bardzo blisko odpadnięcia... I jeszcze ta gra w "10" przez pół godziny od stanu 1:1... Uciekli katu spod topora można rzec:)

ICE MAN9 | 30.08.2012 23:49

Horror wręcz to się nieźle muszą czuć teraz Serbowie, ale to trzeba być głupim by dać sobie awans wydrzeć dwie minuty po strzelonym golu i do tego grając z przewagą jednego zawodnika.

kubamistrzu5 | 31.08.2012 07:37

Ludo szaleje, szkoda ze tylko w klubie



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy