Jordi Sanchez z Wisły mocno o Widzewie. „Pieniądze to nie wszystko”

Jordi Sanchez z Wisła Kraków udzielił ostatnio obszernego wywiadu serwisowi TVP Sport. Odniósł się w nim do swojej umowy z obecnym klubem, a także zabrał głos na temat Widzew Łódź.

Jordi Sanchez
Obserwuj nas w
fort. PressFocus Na zdjęciu: Jordi Sanchez

Wisła i początek nowej drogi

Jordi Sanchez to jedyny zimowy transfer Wisły Kraków. Jednocześnie zawodnik ma sprawić, że w ofensywie nieco odciążony będzie mógł zostać Angel Rodado. Hiszpan w jednej ze swoich ostatnich wypowiedzi dla mediów powiedział wprost, że w jego kontrakcie z klubem nie ma zapisanej opcji przedłużenia umowy. Niemniej piłkarz liczy, że przy dobrej postawie będzie to jedynie formalność.

– Marzeniem jest awans z Wisłą. Jeśli będę grał dobrze, mam nadzieję, że klub zaproponuje mi dobrą ofertę i zostanę tu na dłużej – powiedział Jordi Sanchez w rozmowie z Mateuszem Migą z TVP Sport.

– Oczywiście to dla mnie pewnego rodzaju presja. Ale uważam, że to także dobre dla klubu. Jeśli będą chcieli, będą mogli mnie zatrzymać na dłużej. W innym wypadku podziękują mi za współpracę i się pożegnamy. Jesteśmy liderem w 1. Lidze, a ja jestem tu po to, by strzelać jak najwięcej goli i pomagać młodym zawodnikom, podnosząc poziom zespołu. Mam nadzieję, że jestem na dobrej drodze – zaznaczył piłkarz.

Szczerość bez filtrów

Możliwe, że Wisła na koniec trwającego sezonu awansuje do Ekstraklasy, a spadnie z niej Widzew Łódź. Czy taki scenariusz jest realny według Jordiego Sancheza? Piłkarz odniósł się do tego wprost.

– To bardzo dziwna sytuacja. Drużyna Widzewa całkowicie się zmieniła, odkąd stamtąd odszedłem. Pozbyto się wielu zawodników, którzy moim zdaniem nadal powinni tam grać. Patrzymy na Widzew i uświadamiamy sobie prawdziwe znaczenie hasła, że pieniądze to nie wszystko – mówił Hiszpan.

– Właściciel inwestuje sporo środków, a na koniec liczy się tylko to, czy piłka wpadnie do siatki. Mam nadzieję, że wygrają kilka meczów i wyjdą z tej sytuacji. Oby zwycięstwo nad Wisła Płock było dobrym prognostykiem. Jestem w kontakcie z Fran Alvarez. Uważam go za świetnego zawodnika, który powinien nadal być ważnym ogniwem tej drużyny. Przy częstych zmianach trenerów trudno grać na miarę oczekiwań. Wierzę jednak, że my awansujemy, a oni będą mieli wystarczająco dużo jakości, by wyjść z tarapatów – dodał Jordi Sanchez.

Środkowy napastnik jak dotąd w barwach zespołu z Krakowa rozegrał dwa mecze. Na boisku spędził 47 minut.

POLECAMY TAKŻE