Sensacyjna klauzula w kontrakcie Haalanda z Manchesterem City

Erling Haaland
PressFocus Na zdjęciu: Erling Haaland

Erling Haaland od nowego sezonu będzie występował w Manchesterze City, ale niewykluczone, że na Etihad Stadium nie zagrzeje długo miejsca. W jego kontrakcie z klubem Premier League znalazła się bowiem klauzula, która ma ułatwić mu odejście za dwa lata.

  • Erling Haaland przechodzi z Borussii Dortmund do Manchesteru City
  • Norweg ma podpisać z klubem z Etihad Stadium umowę do 2027 roku
  • W kontrakcie ma znaleźć się jednak klauzula, która znacząco ułatwi Norwegowi odejście z klubu po zaledwie dwóch latach

Raiola zadbał o Haalanda

Przenosiny Haalanda z Borussii Dortmund do Manchesteru City to bez wątpienia jeden z transferowych hitów tego roku. Utalentowany Norweg, dla którego to kolejny naturalny krok w karierze, po podboju niemieckiej Bundesligi, chce teraz spróbować swoich sił w Premier League. Klub z Etihad Stadium zdecydował się na aktywowanie klauzuli z kwotą odstępnego, która zawarta była w umowie piłkarza. Haaland kosztował Obywateli 75 milionów euro.

Taką klauzulę w momencie przenosin napastnika do Borussii Dortmund wynegocjował z władzami niemieckiego klubu nieżyjący już jego agent Mino Raiola. Okazuje się, że jeden z najlepszych piłkarskich menedżerów niemal do swojej śmierci dbał o interesy swojego podopiecznego. Jak informuje Bild Raioli podobną klauzulę udało się umieścić w umowie z Manchesterem City.

Haaland z Manchesterem City ma związać się umową do czerwca 2027 roku, ale znajdzie się w niej zapis, który znacząco ułatwi mu ewentualne odejście. Latem 2024 roku uruchomiona ma być bowiem klauzula, która będzie pozwalała Norwegowi na odejście za 150 milionów euro. Jeżeli napastnik nadal będzie się rozwijał tak jak dotychczas, chętnych na wyłożenie takiej kwoty za dwa lata na pewno nie będzie brakować. 

Informacje Bilda niewątpliwie sprawią, że Haaland nadal będzie brany pod uwagę przez innych gigantów europejskiej piłki. 21-latek już w ostatnich miesiącach był łączony z Realem Madryt, ale przy obecności Karima Benzemy i planowanemu przez Królewskich sprowadzeniu Kyliana Mbappe, w ataku mistrzów Hiszpanii byłoby bardzo ciasno. Za dwa lata sytuacja może być jednak zupełnie inna.

Zobacz także: Haaland wywoła efekt domina. Man City czekają ważne decyzję

Komentarze