Problemy Michała Nalepy w Turcji

Michał Nalepa
Michał Nalepa Pressfocus

Wychowanek Arki Gdynia, czyli Michał Nalepa pozostał bez klubu. Dotychczasowy pracodawca zwolnił Polaka zaraz po tym, jak wraz z nim awansował do tureckiej ekstraklasy. Giresunspor doszedł do porozumienia z przedstawicielami piłkarza i umowa została rozwiązana ze skutkiem natychmiastowym w zeszłą niedzielę.

  • Giresunspor zwolnił Michała Nalepę tuż po niezłym sezonie 26-latka na zapleczu SuperLig
  • Piłkarz pozostaje bez klubu, z kolei powoli kończy się czas na zmianę otoczenia
  • Na ten moment do końca dnia okienka transferowe są otwarte jeszcze w Turcji, Rosji oraz Czechach

Świetny sezon Nalepy na zapleczu SuperLig

Michał Nalepa trafił z Arki Gdynia do Giresunspor tuż przed startem sezonu 2020/21. Środkowy pomocnik bez większych kompleksów wraz z kolejnymi występami zyskiwał na pewności siebie. W pewnym momencie został nieodłącznym elementem drużyny i w dużej mierze pomógł jej również w awansie do SuperLig.

Finalnie Polak zakończył zeszłoroczną kampanię na 26 występach, notując w nich siedem asyst oraz dwa trafienia. Kiedy Nalepa wyjeżdżał do Turcji mógł liczyć na dwuletnią umowę. Nieoczekiwanie zaraz po uzyskaniu promocji do ekstraklasy, klub postanowił rozwiązać kontrakt z 26-latkiem.

Cała sytuacja nie przypadła do gustu samemu zawodnikowi, jak i jego otoczeniu. Wszystko działo się tuż przed debiutem drużyny w SuperLig, więc o pozytywnym myśleniu nie było nawet mowy. Po burzliwych rozmowach obie strony osiągnęły porozumienie dopiero 5 września, co może teraz utrudnić Nalepie znalezienie nowego pracodawcy.

Który klub zainteresuje się Polakiem?

Michał Nalepa nie ukrywa, że najchętniej wróciłby do Polski. Tutaj jednak trudno o optymizm. Okno transferowe zostało zamknięte wraz z nadejściem września. W przypadku, po którym pomocnik rozwiązałby umowę z winy klubu, miałby jeszcze możliwość dołączenia do zespołu, gdzie rynek jest już zamrożony.

Sytuacja nadal jest napięta, ponieważ nic nie wpływa tak źle na psychikę zawodowego gracza, jak właśnie brak możliwości gry. Na ten moment przedstawiciele Polaka mają ręce pełne roboty. Do końca dnia otwarte jest jeszcze okienko w Rosji. Dodatkowo, także i w Turcji istnieje szansa, że któryś z klubów wyciągnie pomocną dłoń do 26-latka. Z pozostałych kierunków zostają Czechy, gdzie również do późnych godzin wieczornych we wtorek można dopiąć ostatnie transfery.

Przeczytaj również: Polska obrona wzbudza politowanie? Jest też druga strona medalu

Komentarze