Bazoumana Touré na celowniku gigantów
Młody Iworyjczyk stał się jedną z najgorętszych postaci na niemieckich boiskach po fantastycznym sezonie w barwach Hoffenheim. Jego technika i wszechstronność w ofensywie sprawiły, że o podpis 20-letniego skrzydłowego walczy cała czołówka Premier League. Liverpool nie jest w tych staraniach osamotniony, ponieważ sytuację gracza monitorują także Manchester United oraz Arsenal.
Przedstawiciele klubu z Anfield mieli okazję obserwować Touré z bliska podczas marcowej przerwy na reprezentację, kiedy to Wybrzeże Kości Słoniowej mierzyło się ze Szkocją. Skauci byli pod wrażeniem nie tylko jego szybkości, ale przede wszystkim przygotowania fizycznego. W Liverpoolu zawodnik ten widnieje na liście potencjalnych następców Salaha, który po sezonie pożegna się z klubem.
Hoffenheim wycenia swoją gwiazdę
Władze Hoffenheim zdają sobie sprawę z zainteresowania, jakie budzi ich zawodnik, i zajmują twarde stanowisko negocjacyjne. Obecnie niemiecki klub oczekuje za Touré kwoty w granicach 55–60 milionów euro, choć eksperci przewidują, że ostateczna cena może spaść do poziomu 50 milionów. Strategia klubu zależy jednak w dużej mierze od wyników sportowych na koniec sezonu.
– Jeśli Hoffenheim zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów, zrobi wszystko, aby zatrzymać Touré. Jeśli jednak klub pozostanie poza europejskimi pucharami, sprzedaż zostanie poważnie rozważona – ocenił Ekrem Konur.
Sam piłkarz, który obecnie zarabia około 2 milionów euro rocznie, przy ewentualnych przenosinach do Anglii liczy na znaczną podwyżkę. Mimo że jego kontrakt obowiązuje do 2029 roku, otoczenie zawodnika ma już prowadzić wstępne rozmowy z zainteresowanymi stronami. Liverpool wydaje się być w tej chwili najbardziej zdeterminowany.









