Barca przesłała szczegóły umowy dla obrońcy Chelsea

Cesar Azpilicueta
Pressfocus Na zdjęciu: Cesar Azpilicueta

Tego lata Chelsea opuści kilku zawodników. Dalej nie wiadomo, co z Cesarem Azpilicuetą, który od kilku miesięcy jest łączony z przenosinami do FC Barcelony. Teraz nieco więcej światła na całą sytuację rzucił Matteo Morretto, podając nowe szczegóły kontraktu czekającego w Katalonii.

  • Cesar Azpilicueta coraz bliżej FC Barcelony
  • Defensor może liczyć na dwuletnią umowę z opcją przedłużenia o kolejny rok
  • Chelsea próbowała zatrzymać Hiszpana na dłużej, jednak do tej pory nie osiągnięto porozumienia

Azpilicueta zwieńczy karierę transferem do Barcy

Cesar Azpilicueta zasłużył na miano legendy Chelsea. Co więcej, sam piłkarz uznał po zwycięstwie w Klubowych Mistrzostwach Świata, że z The Blues wygrał już wszystko. Thomas Tuchel początkowo nalegał, by obrońca przedłużył kontrakt wygasający w 2023 r. Z upływem czasu uznano jednak, że tak zasłużony gracz sam zadecyduje, gdzie będzie kontynuował karierę.

I tak po 32-latka zgłosiła się FC Barcelona. Coraz więcej wskazuje na przenosiny Hiszpana do ojczyzny, co zaznaczył też Matteo Morretto. Dziennikarz przekazał najnowsze wieści dotyczące rozmów obrońcy z Dumą Katalonii. W grę wchodzi dwuletnia umowa i kolejny rok przedłużenia. Dalej jednak nie wiadomo czy Azpilicueta odejdzie w najbliższym okienku. Większe szanse na ten ruch daje się pod koniec następnego sezonu, kiedy wygaśnie jego umowa na Stamford Bridge.

– “Tuchel doskonale wie, że może stracić Azpilicuetę i nie będzie się temu sprzeciwiał: jest klubową legendą i zasłużył sobie na prawo wyboru miejsca gry w przyszłym roku. Jest tam oferta Barcy: dwa lata plus jeden na stole” – przekazał Morretto.

Niewykluczone, że w letnim okienku do Blaugrany może trafić inny defensor Chelsea. Mowa oczywiście o Andreasie Christensenie. Duńczyk odejdzie na zasadzie wolnego transferu i prawdopodobnie dołączy za darmo do zespołu Xaviego. Natomiast Antonio Ruediger dogadał się z Realem Madryt. Z tego powodu The Blues wrócą do negocjacji z Julesem Kounde z Sevilli, który pozostaje priorytetem Tuchela.

Czytaj więcej: Dziadka daj mi prezesie. Rusza transferowa karuzela

Komentarze