Kryzys włoskiego calcio był przewidziany już 12 lat temu. Moce słowa

Andrea Agnelli już lata temu wskazywał problemy włoskiego futbolu, a jego słowa dziś wracają ze zdwojoną siłą po kolejnym braku awansu na mundial. Analizy sprzed dekady zyskują nowy wymiar.

Reprezentacja Włoch
Obserwuj nas w
PressFocus Na zdjęciu: Reprezentacja Włoch

Agnelli wprost o stanie włoskiego futbolu

Andrea Agnelli już w 2014 roku zwracał uwagę na brak długofalowej wizji rozwoju włoskiego futbolu. – Każdy cykl, jeśli nie jest odnawiany, kończy się – mówił w dokumencie Sky Sport24. Podkreślał, że włoski futbol nie wykorzystał okresu największych sukcesów. W jego ocenie zabrakło strategii patrzącej w przyszłość.

Kolejnym problemem była organizacja całego systemu. Agnelli wskazywał na przewagę Premier League w zarządzaniu i planowaniu. – Premier League jest ligą, która ma pełną władzę do rozwoju – tłumaczył. Zwracał uwagę, że we Włoszech dominuje krótkoterminowe myślenie. – U nas wystarczy poprawić podział o kilka milionów zamiast tworzyć setki milionów wartości – dodawał.

POLECAMY TAKŻE

Istotnym elementem była także ekspansja zagraniczna. Agnelli sugerował inwestycje w rozwijające się rynki. – Jeśli miałbym wskazać obszar inwestycji to Afryka subsaharyjska – podkreślał. Według niego brak działań w tym kierunku ograniczył globalną pozycję Serie A.

W jego analizie ważne miejsce zajmowała kwestia zarządzania i reform. – Liga Serie A musi odzyskać rolę lidera – zaznaczał. Wskazywał na konflikty i brak przejrzystości jako główne bariery rozwoju. Podkreślał konieczność wprowadzenia zmian strukturalnych oraz ograniczenia liczby klubów.

Agnelli zwracał też uwagę na infrastrukturę oraz szkolenie młodzieży. – Rozwój infrastruktury to kluczowy temat – mówił. Wskazywał, że nowoczesne stadiony i system pracy z talentami są fundamentem przyszłości. Jego zdaniem bez takich działań włoski futbol będzie stopniowo tracił znaczenie.

Zobacz również: Wiadomo, ile Śląsk żąda od Wisły za nieprzyjechanie na mecz do Wrocławia