Heung-Min Son
Heung-Min Son fot. PressFocus

Tottenham w finale Carabao Cup, Brentford sprowadzony na ziemię

Tottenham Hotspur pokonał Brentford City w pierwszym spotkaniu 1/2 finału Pucharu Ligi Angielskiej. Gole na wagę wygranej stołecznej ekipy strzelili Moussa Sissoko i Heung-Min Son. W związku z tym londyńczycy po zwycięstwie 2:0 wywalczyli awans do finału rozgrywek, który będzie miał miejsce 25 kwietnia na słynnym stadionie Wembley. Rywalem The Spurs będzie zwycięzca starcia z udziałem Manchesteru United i Manchesteru City.

Tottenham Hotspur do konfrontacji z czwartą ekipą na zapleczu angielskiej ekstraklasy przystępował w roli zdecydowanego faworyta. Tym bardziej że Jose Mourinho desygnował do gry swoje najmocniejsze ogniwa z Hary Kanem na czele. Goście mieli natomiast nadzieję na piąte z rzędu zwycięstwo, licząc wszystkie rozgrywki.

Tottenham nie dał się ugryźć

Na pierwszego gola nie trzeba było długo czekać, bo już w 12. minucie piłkę do siatki skierował Moussa Sissoko. Francuz wykorzystał dośrodkowanie Sergio Reguilona, pokonując golkipera rywali po uderzeniu głową. Chwilę później okazję na podwyższenie prowadzenia londyńczyków miał natomiast Heung-Min Son, ale jej nie wykorzystał. David Raya poradził sobie z próbą Koreańczyka.

Po pierwszych 20 minutach rywalizacji spotkanie się wyrównało. Niemniej w 39. minucie ekipa ze stolicy próbowała zdobyć drugą bramkę. Tym razem na listę strzelców próbował się wpisać Lucas Moura. Brazylijczyk po dośrodkowaniu z rzutu rożnego próbował skierować piłkę do siatki po uderzeniu głową, ale bez efektu. W związku z tym do przerwy londyńczycy prowadzili tylko 1:0.

Po zmianie stron zespół Thomasa Franka dążył do tego, aby wyrównać stan rywalizacji. W żadnym stopniu przedstawiciel The Championship nie czuł strachu przed swoim przeciwnikiem, mimo że piłkarze Kogutów w 60. minucie mogli podwyższyć swoje prowadzenie. Son próbował skierować piłkę do siatki, ale spudłował.

Jose Mourinho z kolejnym finałem

Z kolei w 63. minucie goście niespodziewanie zdobyli bramkę na 1:1, potwierdzając tezę, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Gola na 1:1 strzelił Ivan Toney. Szczęście jednak dopisało ekipie Mourinho, bo piłkarz Brentford znajdował się na pozycji spalonej. Zatem sędzia Mike Dean nie mógł uznać tego trafienia.

Rezultat rywalizacji został natomiast ustalony w 70. minucie. Za wcześniejsze dwie zmarnowane sytuacje zrehabilitował się w końcu Heung-Min Son. Reprezentant Koreii Południowej wykorzystał podanie od Tanguya Ndombele, pieczętując jednocześnie awans Tottenhamu do finału Carabao Cup. Godne uwagi jest to, że goście kończyli zawody w dziesiątkę, bo czerwoną kartkę za brutalny faul zobaczył Joshua Dasilva.

Komentarze

Na temat “Tottenham w finale Carabao Cup, Brentford sprowadzony na ziemię