“Kto wybrał te drużyny?” Superpuchar Polski jest niechcianym dzieckiem

Superpuchar Polski 2018
Superpuchar Polski 2018 PressFocus

Rok 2012 w polskim futbolu bez wątpienia należał do Mistrzostw Europy, jednak zanim zabrzmiał pierwszy gwizdek tych zmagań, blaskiem reflektorów cieszyła się Joanna Mucha. Minister sportu na spotkaniu organizacyjnym poświęconym starciu Wisły Kraków z Legią Warszawa postanowiła dowiedzieć się, kto wybrał akurat te dwie konkretne drużyny do rywalizacji w meczu rozpoczynającym piłkarski sezon. Pani Mucha zapewne już doskonale wie, dlaczego dziewięć lat temu to Biała Gwiazda i Wojskowi mieli mierzyć się na Stadionie Narodowym. Natomiast środowisko piłkarskie nadal nie jest przekonane, czy Superpuchar Polski faktycznie jest niezbędny, w czym utwierdza nas jego ponad 30-letnia historia.

  • Pierwsza edycja rozgrywek nie doszła do skutku, co nie zwiastowało pozytywnego odbioru kolejnych pojedynków o Superpuchar Polski
  • W ponad 30-letniej historii brakuje aż dziesięciu starć, które nie odbyły się z rozmaitych powodów
  • Brak odpowiedniego stadionu, chętnych lub terminu to tylko niektóre z “wymówek”.
  • By zwiększyć medialność starcia, organizatorzy chwytali się zaskakujących rozwiązań, a jednym z nich było włączenie meczu o Superpuchar do rywalizacji w Ekstraklasie

Superpuchar Polski rozpoczął się falstartem

Superpuchar Polski to rozgrywki przeklęte od zarania. Premierowy mecz o to trofeum… nie doszedł do skutku. Areną spotkania zaplanowanego na 22 czerwca 1980, czyli po zakończeniu sezonu 1979/1980, został ustanowiony stołeczny Stadion Dziesięciolecia. Nieistniejący już obiekt miał gościć triumfatorów ligowych zmagań, czyli Szombierki Bytom i zwycięzców Pucharu, Legię Warszawa. Dlaczego pierwszy gwizdek tamtego pojedynku nigdy nie wybrzmiał? Jedna z teorii głosi, że było to spowodowane niepewną sytuacją geopolityczną i społeczną naszego kraju, z kolei zgodnie z drugą mecz bytomian z warszawiakami nie przyciągnąłby na trybuny satysfakcjonującej liczby fanów, a samo widowisko raczej nie stałoby na odpowiednim poziomie. Wpływ na decyzję futbolowej centrali z pewnością miał dosyć niespodziewany sukces Szombierek, które wyprzedziły Widzew, Legię, Śląsk czy Wisłę, a więc zdecydowanie bardziej medialne ekipy.

Oficjalne rozpoczęcie nastąpiło dopiero w 1983 roku, a po raz pierwszy puchar do góry wznieśli piłkarze 3-ligowej Lechii Gdańsk, którzy pokonali Lecha Poznań. Niestety, starcie Lechistów z Lechitami nie cieszyło się nadzwyczajnym zainteresowaniem, co oznaczało kolejne trzy lata hibernacji rozgrywek. Do tematu powrócono dopiero w 1987 roku. Wtedy postanowiono, że corocznie, na tydzień przed rozpoczęciem ligowym zmagań, odbędzie się potyczka o Superpuchar Polski. Tradycja została przerwana w 2002 roku, ponieważ nie znaleziono odpowiedniego terminu na rozegranie pojedynku Wisły Kraków z Legią. Kolejna edycja również nie doszła do skutku – żadna ze stron nie była zainteresowana organizacją meczu.

Te rozgrywki nie lubią schematów

Zupełnie radykalne i niespodziewane rozwiązanie zaproponowano w 2004 roku. PZPN przystał na pomysł włodarzy Lecha i połączył starcie o Superpuchar Polski ze spotkaniem ligowym. Kolejorz w Poznaniu mierzył się z Białą Gwiazdą w ostatniej serii ekstraklasowych gier. Po 90 minutach na tablicy wyników widniał remis 2:2, co oznaczało rozstrzygnięcie w serii jedenastek. Rzuty karne lepiej wykonywali gospodarze, którzy sięgnęli po oba pucharowe trofea.

Trzy lata później byliśmy świadkami kolejnego precedensu. Tym razem jedna z drużyn… odmówiła gry w meczu. Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski usprawiedliwiła swoją decyzję występami w międzynarodowych rozgrywkach. Miejsce Biało-Zielonych miała zająć Korona Kielce, finalista PP 2007, jednak Złocisto-Krwiści również nie wyrazili chęci rywalizacji. Propozycję przyjęli dopiero finaliści Pucharu Ekstraklasy, czyli GKS Bełchatów. 22 lipca 2007 Brunatni sprawdzili dyspozycję Mistrzów Polski. W meczu, którego areną był Stadion GOS w Lubinie, triumfowało miejscowe Zagłębie.

“Kto wybrał drużyny do tego meczu?”

Kolejna edycja to kolejny wyjątkowy przebieg wydarzeń. Starcie o Superpuchar Polski za sezon 2010/11 pomiędzy mistrzem, Wisłą Kraków, a zdobywcą krajowego pucharu, Legią Warszawa, wobec trudności ze znalezieniem odpowiedniego obiektu, zostało zaplanowane dopiero na luty 2012 roku. I ostatecznie nie doszło do skutku – zmagania odwołano na kilkadziesiąt godzin przed wyznaczonym terminem ich rozpoczęcia. W kontekście tej rywalizacji warto przypomnieć całą poprzedzającą ją otoczkę. Nie jest tajemnicą, że obawiano się powtórki wydarzeń z finału PP 2011, podczas którego rywalizacja sportowa zeszła na dalszy plan. Prym na stadionie Zawiszy Bydgoszczy wiedli fani Kolejorza i legionistów. Chuligani nie tylko postanowili własnymi siłami dokonać rozbiórki trybun, ale także starli się z policją i ochroną.

Wobec nieprzyjemnych doświadczeń najpierw zmieniono datę meczu, a później na wszelkie sposoby próbowano nie dopuścić do jego rozegrania. To właśnie w kontekście tego pojedynku z ust minister sportu padły słynne słowa dotyczące wyboru drużyn, co ujawnił Roman Kołtoń. Pani Joanna Mucha była wyraźnie zaniepokojona tak nieodpowiedzialnym zestawieniem kandydatów do trofeum, więc nie omieszkała dowiedzieć się, czemu to akurat zwaśnione Legia i Wisła mają rywalizować na Stadionie Narodowym.

Decyzją zarządu Ekstraklasy SA pojedynek o Superpuchar Polski przeszedł do historii, zanim się rozpoczął. Nie mieliśmy okazji przekonać się, czy kibice Białej Gwiazdy, tak jak w swojej ankiecie sugerował Dziennik Polski, obróciliby stolicę w pył.

Idzie nowe?

Superpuchar Polski od samego początku swojego istnienia był niechcianym dzieckiem, czemu skutecznie dowiodły przedstawione wyżej incydenty. Już wydarzenia związane z pierwszą edycją nie wróżyły powodzenia rozgrywek. Znalazło to odzwierciedlenie w rzeczywistości – w ponad 30-letniej historii brakuje aż dziesięciu starć. Dzisiaj PZPN próbuje naprawić wizerunek trofeum, jednak nadal ma ono znaczenie wyłącznie prestiżowe. Mecz o Superpuchar zwyczajowo jest rozgrywany na tydzień przed rozpoczęciem nowego sezonu Ekstraklasy, a jego areną jest stadion Mistrza Polski. W tym roku przed szansą na wzbogacenie klubowej gabloty staną Legia Warszawa i Raków Częstochowa.

Komentarze