Wijnaldum: w Liverpoolu początek też był trudny

Georginio Wijnaldum
Pressfocus Na zdjęciu: Georginio Wijnaldum

Georginio Wijnaldum latem zamienił Liverpool FC na Paris Saint-Germain. Początki Holendra na Parc des Princes są dalekie od wymarzonych, ale 31-latek przyznaje, że jego aklimatyzacja w zespole The Reds też nie należała do najłatwiejszych.

  • Georginio Wijnaldum latem przeszedł do Paris Saint-Germain
  • W nowych barwach 83-krotny reprezentant Holandii na razie nie zachwyca
  • Wijnaldum przyznaje, że w Liverpool FC też początkowo ciężko musi było zaaklimatyzować

Wijnaldum (póki co) niewypałem

Georginio Wijnaldum latem, ku rozpaczy kibiców Liverpool FC, po sześciu latach opuścił miasto Beatlesów i przeniósł się do Paris Saint-Germain. W Paryżu miał wzmocnić środek pola, ale póki co nie może liczyć na zaufanie Mauricio Pochettino. Holenderski pomocnik do tej pory we wszystkich rozgrywkach wystąpił 17 razy (dwa gole i jedna asysta), ale tylko w trzech spotkaniach spędził na murawie 90 minut.

Kibice nie są zadowoleni z jego postawy, ale Wijnaldum ze spokojem podkreśla, że jego początki w PSG są bliźniaczo podobne do pierwszych dni spędzonych w Liverpool FC.

Nauka z Pochettino

Obecnie czuję się tak samo jako w ciągu moich pierwszych dni w Liverpool. Wiele rzeczy poszło dobrze, ale wiele też nie wychodziło na początku – podkreślił Wijnaldum. Holender na początku sezonu 2016/2017 był często zmieniany przez Juergena Kloppa. Dopiero od listopada zaskarbił sobie zaufanie niemieckiego szkoleniowca i od tego czasu był jednym z jego zaufanych żołnierzy.

Dlatego ciężko pracuje, aby poprawić swoją sytuację. Wciąż uczę się nowego trenera. Kraj, język ludzie – to wszystko jest dla mnie nowe. Robię co w mojej mocy, aby się dostosować – dodał.

Przeczytaj również: Henry: Pochettino nie ma kiedy wdrożyć swojej filozofii

Komentarze