Watford – Norwich: Kanarki bezlitosne dla Szereszeni, grał Płacheta

Przemysław Płacheta
fot. PressFocus Na zdjęciu: Przemysław Płacheta

Norwich City w pierwszym meczu 23. kolejki Premier League pokonał w roli gościa Watford (3:0). W ostatnich fragmentach rywalizacji na placu gry pojawił się Przemysław Płacheta, który jednak niczym specjalnym się nie wyróżnił. Gospodarze kończyli zawody w dziesięciu, bo dwie żółte, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył w 78. minucie Emmanuel Dennis.

  • Watford cały czas jest w kryzysie, co może skutkować zwolnieniem Claudio Ranieriego
  • Litości dla Szerszeni nie mieli w piątkowy wieczór piłkarze Kanarków, walczący również o ligowy byt
  • Norwich odniosło czwarte zwycięstwo w sezonie, a bohaterem tej ekipy został Joshua Sargent

Norwich z czwartą wygraną w sezonie, Ranieri na wylocie

Norwich City przystępował do potyczki z ekipą z Vicarage Road, chcąc odnieść drugie zwycięstwo z rzędu. Nie pomógł za bardzo w tym starciu Kanarkom Przemysław Płacheta, który zaliczył niespełna 10 minut. Tymczasem zawodnicy Szerszeni chcieli przerwać serię meczów bez wygranej.

W pierwszych trzech kwadransach rywalizacji goli zabrakło. Aczkolwiek to gospodarze byli zespołem, mogącym skierować piłkę do siatki. Ostatecznie jednak zabrakło przysłowiowej kropki nad i podopiecznym Claudio Ranieriego.

Po zmianie stron worek z bramkami został rozwiązany. Wynik meczu został otwarty w 51. minucie, gdy na listę strzelców wpisał się Josh Sargent, który efektownym strzałem piątek wykorzystał podanie Teemu Pukkiego. 21-latek podwyższył też prowadzenie Norwich, zdobywając bramkę na 2:0 w 74. minucie po strzale głową.

Wynik rywalizacji ustalił z kolei w doliczonym czasie meczu Juraj Kucka, notując trafienie samobójcze. Norwich ostatecznie wygrało 3:0, dzięki czemu może pochwalić się dorobkiem 16 punktów na koncie. Kanarki zaliczyli czwarte zwycięstwo w sezonie. Watford natomiast schodził z placu gry na tarczy po raz czternasty.

Komentarze