Jan Bednarek
Jan Bednarek PressFocus

Pogoń Manchesteru United. Świetne wejście Cavaniego, gol Jana Bednarka!

Southampton do przerwy prowadził nad Manchesterem United 2:0, by ostatecznie przegrać w ostatnich minutach (2:3). Gola otwierającego wynik spotkania zdobył Polak, Jan Bednarek, a fenomenalne wejście z ławki zaliczył Edinson Cavani, który zdobył dwa gole i dorzucił do tego asystę.

Czytaj dalej…

Pierwsza połowa była otwartym widowiskiem, z którego zwycięsko wyszli gospodarze. W 23. minucie rzut rożny wykonywał James Ward-Prowse. Przy krótkim słupku był ustawiony Jan Bednarek, który sprytnie zgubił kryjącego go Marcusa Rashforda i pokonał Davida de Geę. Jeszcze przed przerwą Święci zdobyli gola, który mógł podwójnie zaboleć Manchester United. Ward-Prowse po raz kolejny udowodnił, że jest jednym z najlepszych speców Premier League odnośnie wykonywania stałych fragmentów gry, po tym jak uderzeniem z rzutu wolnego pokonał de Geę. Po tym trafieniu Czerwone Diabły nie tylko przegrywały już dwiema bramkami, ale też przy próbie interwencji urazu doznał hiszpański bramkarz gości. Ci przed przerwą mieli kilka niezłych sytuacji, ale na wysokości zadania stawał Alex McCarthy. Warto wyróżnić zwłaszcza podwójną interwencję bramkarza Southampton przy uderzeniach Masona Greenwooda i Bruno Fernandesa.

Po przerwie zobaczyliśmy całkiem inny Manchester United. Po pierwsze dlatego, że Ole Gunanr Solskjaer dokonał podwójnej zmiany, wzmacniając pierwszą linię Edinsonem Cavanim, a także wprowadzając Deana Hendersona w miejsce kontuzjowanego de Gei. Po drugie, Czerwone Diabły ostro ruszyły do ataku i szukały wyrównania. Jak się okazało, kluczem do odrabiania strat okazał się wprowadzony z ławki Cavani, który w 60. minucie zaliczył przytomną asystę przy golu kontaktowym Bruno Fernandesa, a na kwadrans przed końcem wykorzystał podanie Portugalczyka i samodzielnie już wyrównał. Urugwajczyk miał jeszcze jedną niezłą okazję do zdobycia bramki, ale po wrzutce Aarona Wana-Bissaki uderzył nieznacznie obok słupka.

W ostatnich minutach przewaga Manchesteru United stale rosła i już w doliczonym czasie gry Edinson Cavani dopełnił swoje świetne wejście z ławki, zapewniając swojej drużynie trzy punkty. Marcus Rashford świetnie odnalazł w polu karnym Urugwajczyka, a ten potężną główką nie dał szans McCarthy’emu.

Czerwone Diabły kontynuują swoją serię ligowych zwycięstw na wyjeździe, dzięki czemu awansowały na 7. miejsce w tabeli.

Komentarze