Paul Pogba
Paul Pogba fot. Grzegorz Wajda

Paul Pogba – dobry w Lidze Mistrzów, słaby w Premier League

Paul Pogba brylował w europejskich starciach Manchesteru United przeciwko PSG czy RB Lipsk. Zarówno Francuz, jak i jego drużyna, prezentują się znacznie gorzej w rozgrywkach krajowych. Tę znaczącą dysproporcję stara się wyjaśnić ESPN.

Czytaj dalej…

Bezradność i brak jasnego pomysłu na grę

Pogba stawił się na wywiad po ostatnim meczu z Arsenalem (0:1) już kwadrans po ostatnim gwizdku. Francuz wziął na siebie odpowiedzialność za faul, którego dopuścił się we własnym polu karnym na Hectorze Bellerinie. Stały fragment gry na jedynego gola w spotkaniu zamienił Pierre-Emerick Aubameyang. Owo przewinienie było podsumowaniem słabego występu Pogby, który wraz z Bruno Fernandesem dał się zdominować w drugiej linii nowemu nabytkowi Arsenalu, Thomasowi Parteyowi. Francuz stracił piłkę aż 15 razy, wygrał tylko 4 z 16 pojedynków i zaliczył jedno kluczowe podanie. Wypada jednak pochwalić go za autokrytykę.

ESPN uważa, że Pogba i Fernandes prezentują się dobrze, gdy mają wokół siebie dobrze ułożoną, zorganizowaną drużynę z jasnym celem. Tak prezentował się Manchester United w dwóch pierwszych kolejkach Ligi Mistrzów. Przeciwko Arsenalowi brakowało ruchliwości, taktyki i reakcji. Nie jest to zresztą przykład odosobniony; nie bez powodu Czerwone Diabły zwyciężyły póki co jedynie z Brighton i Newcastle i zajmują zaledwie 15. lokatę w tabeli.

Dziesiątka, ale nie napastnik

Pod kątem indywidualnym, Pogba jest kwestionowany nieprzerwanie od stycznia 2016 roku, czyli odkąd powrócił na Old Trafford. W formie to pomocnik kompletny, którego pełnię kunsztu mogliśmy podziwiać choćby na ostatnich mistrzostwach świata. Francuz swe umiejętności jednak wyraźnie dozuje, często przechodząc obok spotkań. Pewnym usprawiedliwieniem dla niego jest ustawianie go na nie najlepszej dlań pozycji – Pogba najpewniej czuje się grając na “szczycie” diamentu, gdzie zagrał choćby przeciwko RB Lipsk. W ostatnich pojedynkach krajowych występował po lewej stronie pomocy albo niemal jako drugi, obok Cavaniego, napastnik. Oczywiście, piłkarz o takich umiejętnościach powinien prezentować wysoką dyspozycję niezależnie od roszad taktycznych trenera, ale widać, że rozrzucanie go po różnych pozycjach mu nie służy.

Przypomnijmy, że Pogba w trakcie ostatniego sezonu był kontuzjowany przez niemal 10 miesięcy, a ponadto we wrześniu musiał poddać się dwutygodniowej izolacji po zdiagnozowaniu u niego obecności koronawirusa.

Komentarze