Man City – Chelsea: cudowny gol De Bruyne dał zwycięstwo The Citizens

Kevin De Bruyne
Pressfocus Na zdjęciu: Kevin De Bruyne

Ci, którzy oczekiwali wielkiego widowiska w rywalizacji Manchester City z Chelsea FC, musieli się srodze rozczarować. Na Etihad Stadium dominowała walka, a niewielki moment magii zaprezentował tylko Kevin De Bruyne, dając The Citizens zwycięstwo nad The Blues.

Walka zamiast fajerwerków

W pierwszej połowie Chelsea FC praktycznie nie istniała. Podopieczni Thomasa Tuchela nie oddali choćby jednego celnego strzału na bramkę Manchester City. Dla porównania, gospodarze mieli aż trzy dobre okazje do zdobycia bramki.

W 14. minucie głową uderzał John Stones, ale Kepa był na posterunku. Hiszpan był również górą w rywalizacji z Kevinem De Bruyne (mocny strzał pod poprzeczkę), a także z Jackiem Grealishem. Bramkarz The Blues był bez wątpienia najjaśniejszą postacią w drużynie triumfatorów Ligi Mistrzów.

Pierwszy celny strzał Chelsea na Etihad Stadium, oddała dopiero po wznowieniu gry. Prostopadłym podaniem Mateo Kovacić uruchomił Romelu Lukaku, ale Ederson obrobił mocne uderzenie Belga. W zespole City z kolei bliski szczęścia ponownie był De Bruyne, który w 62. minucie starał się zaskoczyć Kepę strzałem z rzutu wolnego. Golkiper The Blues jednak sparował piłkę na rzut rożny. Z kolei w 67. minucie, Raheem Sterling minimalnie pudłował, strzelając po ziemi.

De Bruyne dopiął swego dopiero w 69. minucie, kiedy posłał potężną bombę z ok. 18 metrów.

W ostatnich 20 minutach, Chelsea nie była już w stanie stworzyć choćby minimalnego zagrożenie pod bramką MC.

Komentarze