Dani Ceballos
Dani Ceballos fot. Grzegorz Wajda

Kanonierzy z trzema punktami

Zwycięstwem Arsenalu zakończył się pierwszy sobotni mecz w ramach 2. kolejki Premier League, w którym to Kanonierzy podejmowali gości z Burnley. Ostatecznie gospodarze wygrali w stosunku dwa do jednego.

Czytaj dalej…

Pierwsze trafienie zobaczyliśmy już po niespełna 13. minutach gry. Wtedy to na listę strzelców wpisał się Alexandre Lacazette, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym gości i przy okazji rzutu rożnego umieścił futbolówkę w siatce.

Przed przerwą wyrównało jednak Burnley, a właściei to Ashley Barnes, który przejął piłkę odbitą od jednego z obrońców Arsenalu i bez żadnych problemów pokonał bezradnego bramkarza Kanonierów.

Po zmianie stron lepsi byli już jednak znacznie gospodarze, którzy mocno naciskali na gości. Swoje szanse miał m.in. Daniel Ceballos, ale ostatecznie gola zdobył Pierre-Emerick Aubameyang, który popisał się fantastyczną indywidualną akcją w 64. minucie meczu.

Jak się później okazało, było to ostatnie trafienie w sobotnim meczu. Po tym starciu Arsenal ma na koncie już sześć punktów, natomiast ekipa Burnley ma aktualnie trzy oczka na koncie.

Arsenal – Burnley 2:1 (1:1)

1:0 Lacazette 13′
1:1 Barnes 43′
2:1 Aubameyang 64′

Żółte kartki:
Arsenal – Aubameyang 38′, Sokratis 90+2′
Burnley – Barnes 90+5′

Arsenal Leno – Monreal, Luiz, Sokratis, Maitland-Niles – Guendouzi, Willock – Nelson (Pepe 46′), Ceballos (Torreira 83′), Aubameyang – Lacazette (Kolasinac 71′)

Burnley: Pope – Lowton, Tarkowski, Mee, Pieters – Gudmundsson (Lennon 72′), Westwood, Cork, McNeil – Wood (Rodriguez 61′), Barnes

Komentarze