Everton ponownie bez zwycięstwa

James Rodriguez
James Rodriguez PressFocus

Kolejne potknięcie zaliczyli w poniedziałek piłkarze Evertonu. W meczu 30. kolejki Premier League tylko zremisowali u siebie 1:1 z Crystal Palace.

Nieskuteczny Brazylijczyk

Everton do poniedziałkowego spotkania przystępował z zamiarem zrehabilitowania się za dwie ostatnie ligowe porażki – 0:2 z Chelsea i 1:2 z Burnley. Podopieczni Carlo Ancelottiego w ten sposób mocno skomplikowali sobie walkę o miejsca premiowane występami w europejskich pucharach w przyszłym sezonie.

Do meczu z Crystal Palace gospodarze przystępowali gospodarze i to oni w pierwszej połowie byli zdecydowanie groźniejszym zespołem. Swoje okazje do wpisania się na listę strzelców miał przede wszystkim Richarlison, ale przed przerwą nie zdołał ani razu umieścić futbolówki w siatce. Ostatecznie po pierwszych trzech kwadransach na tablicy wyników widniał bezbramkowy rezultat.

Dwa gole w drugiej połowie

Swoją przewagę w meczu Everton zdołał udokumentować objęciem prowadzenie w 56. minucie. Piłkę w bramce Orłów uderzeniem z około jedenastu metrów umieścił James Rodriguez, który wykorzystał dogranie Seamusa Colemana spod linii końcowej.

Goście długo nie potrafili odpowiedzieć, a w 82. minucie na 2:0 mógł podwyższyć Richarlison. Brazylijczykowi ponownie nie udało się jednak znaleźć sposobu na pokonanie bramkarza rywali. Tymczasem w 86. minucie Evertonowi dał o sobie znać Michy Batshuyai, który wyrównał po podaniu Jeffreya Schluppa. Wynik 1:1 utrzymał się do ostatniego gwizdka sędziego.

Po tym spotkaniu Everton zajmuje dopiero ósme miejsce w ligowej tabeli. Do piątego Tottenhamu Hotspur traci jednak tylko dwa punkty.

Komentarze