Chelsea krok od niespodziewanego transferu

Attila Szalai i Harry Kane
PressFocus Na zdjęciu: Attila Szalai i Harry Kane

Obrońca reprezentacji Węgier Attila Szalai od przyszłego sezonu prawdopodobnie będzie zawodnikiem Chelsea. Klub ze Stamford Bridge miał wygrać rywalizację o pozyskanie zawodnika Fenerbahce Stambuł z innymi zainteresowanymi zespołami.

Czytaj dalej…

  • Attila Szalai od przyszłego sezonu prawdopodobnie będzie zawodnikiem Chelsea
  • Londyński klub miał już dojść do porozumienia w sprawie transferu węgierskiego obrońcy Fenerbahce Stambuł
  • 23-letnim zawodnikiem interesowali się również przedstawiciele Barcelony i Atletico Madryt

Chelsea wygrała wyścig o Szalaia

23-letni obrońca z Węgier uwagę czołowych europejskich klubów zwrócił na siebie między innymi świetnymi występami w tureckim Fenerbahce Stambuł, do którego trafił w styczniu tego roku z Apollonu Limassol za zaledwie dwa miliony euro. Obecnie cena za Szalaia jest dziesięciokrotnie wyższa i wynosi około 20 milionów euro.

Jak informuje serwis fichajes.net, niemal przesądzone jest, że węgierski defensor latem przyszłego roku zasili drużynę Thomasa Tuchela. Chelsea miała już osiągnąć porozumienie z samym piłkarzem, a także jego obecnym klubem. Do podpisania dokumentów w tej sprawie powinno dojść w najbliższym czasie.

Chelsea nie była jedynym klubem, który interesował się piłkarzem Fenerbahce. Szalai swoimi dotychczasowymi występami w tureckim klubie zwrócił na siebie uwagę także przedstawicieli takich zespołów jak FC Barcelona czy Atletico Madryt.

Szalai pierwsze kroki stawiał w swojej ojczyźnie, ale już w 2012 roku przeniósł się do szkółki Rapidu Wiedeń. W 2017 roku wrócił na Węgry, zasilając szeregi Mezokovesd Zsory, w którym występował przez dwa lata. Od lipca 2019 do stycznia 2021 roku był natomiast piłkarzem Apollonu Limassol.

W obecnym sezonie 23-latek, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, rozegrał w barwach Fenerbahce 12 spotkań. Jest również podstawowym zawodnikiem reprezentacji Węgier.

Zobacz także: Barcelona chce piłkarza Chelsea. Za darmo

Komentarze