Brentford kolejną ofiarą maszyny Artety

Piłkarze Arsenalu
Pressfocus Na zdjęciu: Piłkarze Arsenalu

Już w pierwszej połowie meczu z Brentford Arsenal wypracował sonie przewagę, która pozwalała mu ze spokojem wyjść na drugą odsłonę meczu. Kanonierzy pewnie wygrali 3:0 po bramkach Saliby, Jesusa i Vieiry i wrócili na pozycję lidera Premier League.

  • Nieco ponad kwadrans potrzebował Arsenal na strzelenie pierwszej bramki w meczu z Brentford
  • Kolejne trafienia dołożyli Gabriel Jesus i Vieira, a Kanonierzy zanotowali łatwe zwycięstwo
  • Gospodarze nie postawili zbyt trudnych warunków piłkarzom Mikela Artety

Pewne prowadzenie Arsenalu do przerwy

Dużo większe szanse na zwycięstwo przed meczem z Brentford przypisywano Arsenalowi i dość szybko na murawie znaleźliśmy potwierdzenie dlaczego. Kanonierzy szybko zdominowali rywala i narzucili mu swoje warunki. W 17 minucie worek z bramkami otworzył William Saliba, który wykorzystał dogranie z rzutu rożnego Saki i głową skierował piłkę do siatki. Na 2:0 wynik jeszcze przed przerwą podwyższył rewelacyjny w tym sezonie Gabriel Jesus. Xhaka celnie dograł do Brazylijczyka w pole karne, a snajper również uderzeniem głową pokonał Rayę.

Kontrola i spokój Arsenalu

Zaledwie 4 minut po zmianie stron wynik na 3:0 podwyższył Fabio Vieira i jasne stało się, że Brantford nie uda się ugrać w tym spotkaniu nawet punktu. Arsenal dominował, kontrolował grę w środku pola i nie pozostawiał napastnik rywali zbyt wiele swobody na boisku. Chwilę później drugie trafienie mógł dołożyć Gabriel Jesus, ale tym razem jego zamiar powstrzymał golkiper Pszczół. Słaby był to mecz w wykonaniu gospodarzy, którzy oddali zaledwie dwa celne strzały na bramkę Arsenalu.

Komentarze