Dani Ceballos
Dani Ceballos fot. Grzegorz Wajda

Arsenal wygrywa Puchar Anglii!

Piłkarze Arsenalu pokonali w meczu derbowym Chelsea Londyn 2:1 po dwóch golach Aubameyanga. Kanonierzy zdobyli czternasty puchar Anglii i dzięki temu zagrają w fazie grupowej Ligi Europy. The Blues zaprezentowali się dobrze, ale ostatecznie musieli uznać wyższość lokalnego rywala.

Czytaj dalej…

Derby Londynu w meczu decydującym o tym, kto wygra Puchar Anglii. Trudno o lepszy finał pod względem emocji. Kanonierzy grali nie tylko o czternasty triumf w tych rozgrywkach, ale również o awans do fazy grupowej Ligi Europy. Brak występów na arenie międzynarodowej oznaczałby dla klubu kilkadziesiąt milionów funtów straty, więc Arsenal za wszelką cenę chciał wygrać. Z kolei Chelsea rywalizowała o pierwsze trofeum pod wodzą Franka Lamparda. Szkoleniowiec The Blues zdobywał FA Cup, jako zawodnik i zamierzał to powtórzyć w roli trenera. Zapowiadało się, więc bardzo interesujące spotkanie.

Od pierwszych minut meczu oba zespoły wyszły na murawę z ofensywnym nastawieniem. Arsenal mógł objąć prowadzenie po dośrodkowaniu Maitland-Nilesa, ale Aubameyang uderzył głową tuż obok lewego słupka. Swoją szansę miała również Chelsea, gdy Mount przechwycił piłkę na połowie rywali i ruszył z indywidualnym rajdem. Anglik oddał celny strzał, ale obronił go dobrze ustawiony Martínez. Chwilę później The Blues byli już bardziej skuteczni. Bobrze w polu karnym zachował się Giroud, który efektownie odegrał piętą do Pulisica. Amerykanin przyjął piłkę, minął rywali i skierował futbolówkę w lewy róg bramki.

Początkowo zepchnięty do obrony Arsenal, po utracie gola wyglądał coraz lepiej. Kanonierzy szukali swoich okazji, aby doprowadzić do wyrównania. Najlepszą mieli w 28. minucie, gdy Azpilicueta sfaulował w polu karnym Aubameyanga, a sędzia Anthony Taylor wskazał ,,na wapno’’. Arbiter konsultował jeszcze tą decyzję z osobami obsługującym system VAR, ale zdania nie zmienił Do piłki podszedł sam poszkodowany, który pewnie trafił na 1:1. Po tym, jak w 35. minucie boisko opuścił kontuzjowany Azpilicueta, Chelsea miała więcej problemów w obronie. Mimo to, rezultat w pierwszej połowie już się nie zmienił.

W drugie połowie mecz wyglądał bardzo podobnie, jak w pierwszej. Chelsea utrzymywała się dłużej przy piłce, a Arsenal czekał na wyprowadzenie kontrataku. Znaczącą różnicą był natomiast fakt, że do 67. minuty, piłkarze nie oddali nawet strzału celnego. Wtedy Kanonierzy zdobyli gola na 2:1. Pepe podał do Aubameyanga, który poradził sobie z obrońcą i uderzył tak, że bramkarz był bez szans na obronę. Gabończyk podniósł piłkę i strzelił już drugą bramkę w tym meczu.

Chelsea starała się odrobić straty, ale nie miała łatwego zadania. Od 73. minuty grali w osłabieniu, ponieważ drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną dostał Kovacić. Ataki Chelsea był często bardzo chaotyczne, brakowało im precyzji w podaniach i strzałach. Z kolei Arsenal umiejętnie się bronił nie pozwalał rywalom na dojście do groźnych sytuacji strzeleckich. Dzięki temu mogli cieszyć się z wygranej.

Arsenal FC – Chelsea FC 2:1 (1:1)

0:1 Pulisic 5’
1:1 Aubameyang 28’
2:1 Aubameyang 67’

żółte kartki:

Arsenal: Ceballos
Chelsea: Kovacić, Azpilicueta, Mount, Rüdiger, Barkley

Czerwona kartka: Kovacić (za dwie żółte)

Arsenal: Martinez – Luiz (88’ Sokratis), Holding, Tierney (90+13’ Kolasinać) – Bellerin, Ceballos, Xhaka, Maitland-Niles – Pepe, Lacazette (82’ Nketiah), Aubameyang

Chelsea: Caballero – Zouma, Azpilicueta (35’ Christensen), Rüdiger (78’ Hudson-Odoi) – James, Kovacić, Jorginho, Alonso – Mount (79 Barkley), Giroud (78’ Abraham), Pulisic (49’ Pedro)

Komentarze