Szymański zdradził, co było kluczem do zwycięstwa nad Albanią

Reprezentacja Polski wykonała pierwszy krok w kierunku Mistrzostw Świata, pokonując Albanię 2:1. Sebastian Szymański w rozmowie z "TVP Sport" zdradził, że cierpliwość była kluczem do zwycięstwa w półfinale baraży.

Sebastian Szymański
Obserwuj nas w
PressFocus Na zdjęciu: Sebastian Szymański

Sebastian Szymański: Cierpliwość była kluczem

Czwartkowy wieczór okazał się szczęśliwy dla reprezentacji Polski. Podopieczni Jana Urbana pokonali Albanię 2:1 w półfinale baraży do Mistrzostw Świata 2026. Biało-Czerwoni już mogą skupić się na finale. We wtorek zagramy bowiem na wyjeździe ze Szwecją. A zwycięstwo będzie przepustką do wyjazdu na mundial.

Po spotkaniu dla stacji „TVP Sport” wywiadu udzielił Sebastian Szymański. Pomocnik Stade Rennes na gorąco podsumował zwycięstwo nad Albanią. 26-latek zdradził również, co jego zdaniem było kluczem do zwycięstwa. A była to cierpliwość. Reprezentant Polski dodał także, że stać drużynę na jeszcze więcej.

Na pewno pierwsze 15 minut zagraliśmy bardzo dobrze. Potem był moment, gdzie straciliśmy kontrolę nad meczem. Są takie etapy meczu, że musimy się cofnąć i w tym etapie straciliśmy bramkę. Myślę, że ta chłodna głowa w przerwie uratowała nas. Wiemy, jaki mamy potencjał, jak chcemy grać, jaki był plan na to spotkanie i do końca musieliśmy go realizować. Wiedzieliśmy, że jeżeli drugą połowę zagramy, jak w pierwszych 15. minutach, to jesteśmy w stanie wygrać. I tak się stało. Cieszymy się, ale przed nami kolejny mecz. Trzeba się skupić już na tym spotkaniu – powiedział Sebastian Szymański.

Trzeba było być cierpliwym w ataku pozycyjnym. Staraliśmy się szukać sobie miejsc pomiędzy liniami, gdzie mogliśmy zagrać piłkę w wolną strefę i zakończyć akcję dośrodkowaniem – tego właśnie szukaliśmy. Myślę, że cierpliwość była kluczem. Nie podpalaliśmy się i był to fajny mecz, ale stać nas na jeszcze więcej – podkreślił.

Sebastian Szymański rozegrał już 51 spotkań w koszulce reprezentacji Polski. Zawodnik francuskiego Stade Rennes zdołał sześciokrotnie wpisać się na listę strzelców.

POLECAMY TAKŻE