Urban nie ukrywa. „Były momenty, w których byłem przejęty”

Reprezentacja Polski awansowała do finału baraży Mistrzostw Świata 2026, pokonując w czwartek Albanię (2:1). Jan Urban w rozmowie z "TVP Sport" zdradził, że w tym meczu były momenty, w których się przejął boiskową sytuacją.

Jan Urban
Obserwuj nas w
PressFocus Na zdjęciu: Jan Urban

Jan Urban podsumował zwycięstwo Polski nad Albanią

W czwartkowy wieczór reprezentacja Polski wywalczyła awans do finału barazy Mistrzostw Świata 2026. Podopieczni Jana Urbana, nie bez problemu, pokonała Albanię rezultatem 2:1. Biało-Czerwoni rozegrali niezwykle trudne spotkanie, ale na ratunek przyszli liderzy – Robert Lewandowski oraz Piotr Zieliński. Gole naszych gwiazd sprawiły, że we wtorek zagramy ze Szwecją o wyjazd na mundial

Po spotkaniu Jan Urban udzielił wywiazdu dla „TVP Sport”, w którym podsumował zwycięstwo nad Albanią. Selekcjoner reprezentacji Polski nie ukrywał – były momenty, w których był przejęty boiskową sytuacją. Trener Biało-Czerwonych pogratulował drużynie, a także wyjaśnił zmiany w tym meczu.

Serce nie podchodziło mi do gardła, ale były momenty, w których byłem przejęty tym, co się dzieje na boisku, bo były takie chwile, kiedy mogli nas skontrować. Dwukrotnie była taka sytuacja, kiedy mogli podwyższyć na 2:0 i później przy remisie na 2:1. Mówiłem, że będzie to bardziej otwarty mecz niż zamknięty. Natomiast po, moim zdaniem, bardzo dobrym początku, gdzie zespół gości nie mógł wyjść z własnej połowy, szkoda, że nie strzeliliśmy gola, bo wyglądałoby to zupełnie inaczej. Później po naszych niecelnych podaniach Albańczycy zaczęli dochodzić do głosu i pokazali tę wartość, jaką mają naprawdę – powiedział Jan Urban.

Trzeba pogratulować drużynie, bo był taki moment, gdzie nie wyglądało to dobrze. Potrzebowaliśmy pozytywnego bodźca, żeby wejść w to spotkanie. W przerwie jedna zmiana. Młodzież zamieniła się między sobą. Zarówno Filip jak i Oskar mieli momenty dobre, ale też mieli swoje niepotrzebne straty. Już w przerwie chcieliśmy zmienić na czwórkę z tyłu. Natomiast chcieliśmy zobaczyć po tej zmianie, jak to będzie wyglądało i po pewnych korektach, gdzie zbyt często byliśmy po prostu trójką środkowych obrońców z jednym napastnikiem Albanii, to wszystko powodowało, że w środkowej części mieli przewagę liczebną – podkreślił.

Reprezentacja Polski już we wtorkowy wieczór zagra ze Szwecją. Spotkanie będzie rozgrywane w Sztokholmie.

POLECAMY TAKŻE