Seria Lens przedłużona, kryzys Bodreaux trwa

Piłkarze Lens
Obserwuj nas w
Pressfocus Na zdjęciu: Piłkarze Lens

Zakończyło się większość niedzielnych meczów 26. kolejki Ligue 1. Montpellier pokonało Rennes 2:1, Lens ograło Dijon (2:1), a Nicea musiała uznać wyższość Metz. Ponadto Nimes triumfowało nad Bordeuax (2:0), a Strasbourg bezbramkowo zremisował z Angers.

Montpellier – Rennes

Gospodarze zagrali bardzo dobrą pierwszą połowę. Już w 17. minucie objęli prowadzenie. Piłkę z rzutu wolnego dośrodkował wtedy Savanier, a w polu karnym dobrze główkował Stephy Mavididi. Po paru chwilach Anglik skompletował dublet. W 27. minucie zgubił asystę dwóch obrońców i po kontrataku podwyższył prowadzenie.

Na samym początku drugiej połowy gospodarze mieli bardzo dobrą okazję, aby zapewnić sobie bardzo duży komfort. Arbiter podyktował dla nich rzut karny, ale jedenastkę zmarnował Teji Savanier. Zawodnicy Rennes odzyskali tym samym nadzieję i zaczęli szukać wyrównania. Udało im się jednak zdobyć jedynie bramkę kontaktową. W 78. minucie Clement Grenier podał piłkę do Guirassyego. Francuz położył bramkarza i wykończył akcję, ustalając wynik meczu na 2:1.

Lens – Dijon

Faworytem tego starcia byli zawodnicy Lens. Pierwsza połowa była jednak bardzo wyrównana, ale nieco lepszym wykończeniem popisali się gospodarze. Dzięki Seko Fofanie objęli w 30. minucie prowadzenie. Iworyjczyk oddał strzał w polu karnym bez przyjęcia, nie dając bramkarzowi żadnych szans.

W drugiej połowie Dijon szukało trafienia wyrównującego. Dobra gra gości przyniosła oczekiwane efekty w 61. minucie. Po indywidualnej akcji płaskim uderzeniem zza pola karnego bramkę zdobył Glody Ngonda. Przyjezdni za bardzo się jednak rozluźnili, dlatego chwilę później Lens ponownie objęło prowadzenie. Simon Bokote wykorzystał dośrodkowanie Jonathana Claussa z rzutu wolnego i uderzeniem z woleja pokonał golkipera. Sytuacja Dijon jeszcze bardziej skomplikowała się w 74. minucie, kiedy to Kamara otrzymał czerwoną kartkę. Końcowy rezultat to 2:1.

Nice – Metz

W pierwszej połowie goście zdominowali rywali, dlatego wynik do przerwy był jak najbardziej zasłużony. W 15. minucie Farid Boulaya wstrzelił piłkę w pole karne, a do bramki skierował ją Kouyate. Dobra gra Metz przyniosła kolejny efekt jeszcze przed przerwą. W 38. minucie futbolówkę ze skrzydła dośrodkował Udol. Obrońców w polu karnym wyprzedził Gueye, który główkując z bliskiej odległości podwyższył prowadzenie.

Obraz meczu w drugiej połowie całkowicie się zmienił. Piłkarze Nicei co chwilę stwarzali zagrożenie pod bramką przeciwnika, ale brakowało im strzałów celnych. W 60. minucie presji nie wytrzymał Centonze, dlatego nieprzepisowo zatrzymał rywala w polu karnym. Do futbolówki podszedł Gouiri, który strzałem w środek bramki ustalił wynik meczu na 1:2. Mimo licznych ataków gospodarze nie zdołali po raz kolejny przełamać defensywy rywala.

Nimes – Bordeaux

Nimes, dosyć nieoczekiwanie, było lepszą drużyną w pierwszej połowie. Już w 14. minucie udało się gospodarzom otworzyć wynik meczu. Piłkę w pole karne otrzymał wtedy Ferhat. Algierczyk zauważył lepiej ustawionego Melinga, do którego posłał podanie, a Norweg uderzeniem w kierunku bliższego słupka pokonał bramkarza.

Po przerwie goście starali się odrobić wynik i byli dominującą drużyną. Wszystko zmieniło się jednak po tym, jak Benito otrzymał czerwoną kartkę. Chwilę później, bo w 71. minucie gospodarze wykorzystali swoją przewagę. Zdobyta bramka była gwoździem do trumny dla Bordeaux. Wtedy to piłkę z rzutu wolnego wrzucił jeden z piłkarzy Nimes, a Ripart główkując pokonał golkipera i ustalił wynik meczu na 2:0.

Strasbourg – Angers

W pierwszej odsłonie tego spotkania obie drużyny stwarzały sobie okazje, ale mieli problem, aby którakolwiek z nich zagrażała rywalom. Nieco bardziej przeważali zawodnicy Angers, ale ich dominacja okazała się bezskuteczna.

W drugiej połowie zdecydowanie lepszą drużyną był Strasbourg. Wielu kibiców z pewnością spodziewało się, że zmasowane ataki w końcu zakończą się bramką dla gospodarzy. Zdecydowanie szwankowało jednak wykończenie, gdyż oddali tylko jeden celny strzał. Najbliżej zdobycia bramki byli w 90. minucie. Wtedy to Habib Diallo wyskoczył do dośrodkowania, ale główkował w poprzeczkę. Spotkanie zakończyło się zatem bezbramkowym remisem.

Komentarze