Liga Mistrzów: Milan znów zawiódł, Rossoneri ciągle bez wygranej

Foto Zed Jameson/SIPA/PressFocus !!! POLAND ONLY !!! Na zdjęciu:

Milan miał nadzieję na pierwsze zwycięstwo w tym sezonie Ligi Mistrzów. Rossoneri w rywalizacji z FC Porto zdołali jednak tylko zremisować 1:1 i ciągle pozostają bez wygranej w tej edycji.

• Już w 6. minucie wynik otworzył Luis Diaz. Kolumbijczyk świetnie wykończył akcję Marko Grujicia
• Pierwszy celny strzał na bramkę Porto zawodnicy Milanu oddali dopiero w 33. minucie
• Milan po czterech meczach Ligi Mistrzów ma na koncie 1 punkt

Remis na San Siro

Porto mecz z Milanem rozpoczęło z wysokiego C. Piękną akcję przeprowadził Marko Grujić. Serb zagrał piłkę do niepilnowanego Kolumbijczyka Luisa Diaza i Ciprian Tatarusanu musiał wyciągać piłkę z siatki. Przypomnijmy, że Diaz strzelił bramkę Milanowi także podczas pierwszego meczu tych drużyn, które odbyło się na Estadio do Dragao.

Rossoneri jeszcze nie zdążyli ochłonąć po stracie pierwszego gola, a już mogli przegrywać 0:2. W dobrej sytuacji znalazł się Otavio, ale fatalnie spudłował. W 18. minucie Smoki przeprowadziły kolejną groźną akcję. Znów świetnie zachował się Grujić. Strzał głową Serba zdołał jednak odbić Tatarusanu.

Dopiero w 33. minucie Milan odpowiedział groźną akcją. Zza pola karnego strzelał Oliver Giroud, ale świetnie zachował się Diogo Costa. Na wyrównanie Rossoneri mieli też okazję w końcówce pierwszej połowy. Theo Hernandez podał do Rafaela Leao, a ten do Alexisa Saelemakersa. Belg jednak nie trafił dobrze w piłkę.  

Po zmianie stron gra była bardziej wyrównana, z lekkim wskazaniem na Portugalczyków. Swoje okazje miał też Milan. Jedną z nich Rossoneri wykorzystali. Strzelał Pierre Kalulu, ale ostatnim piłkarzem, który dotknął piłkę był obrońca Porto Chancel Mbemba. I to właśnie zawodnikowi z Demokratycznej Republice Konga zapisano trafienie samobójcze.

Na kwadrans przed końcem na murawie pojawił się wreszcie Zlatan Ibrahimović. Szwed próbował, stwarzał niebezpieczeństwo, ale nie zdołał strzelić bramki portugalskiej ekipie. Mecz zakończył się remisem 1:1.

Komentarze