Piłkarze Juventusu FC
Piłkarze Juventusu FC fot. PressFocus

LM: Juventus zgodnie z planem, genialny Szczęsny

Juventus FC nie zawiódł oczekiwań swoich kibiców w środowym meczu piątej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Stara Dama pewnie pokonała Dynamo Kijów 3:0 (1:0). W szeregach gospodarzy całe zawody zaliczył Wojciech Szczęsny. Z kolei w ekipie z Ukrainy cały mecz zanotował Tomasz Kędziora.

Czytaj dalej…

Juventus FC przystępował do swojej potyczki, mając już zapewniony awans do kolejnej fazy rozgrywek. W każdym razie ekipa z Piemontu nie zamierzała odpuszczać środowego starcia, chcąc się za wszelką cenę zrehabilitować za zremisowany bój w lidze z Benevento Calcio. W ataku Starej Damy wystąpili Cristiano Ronaldo i Alvaro Morata.

Przez 35 minut na Allianz Stadium dominował zdecydowanie zespół Andrei Pirlo. Mistrz Włoch do tego stopnia tłamsił rywali, że ci mieli kłopot z wyjściem z własnej połowy. Następstwem takiego obrotu wydarzeń był gol dla Juve w 21. minucie, którego autorem był Federico Chiesa. Włoch wykorzystał dośrodkowanie Alexa Sandro, kierując piłkę do siatki po uderzeniu głową.

Tymczasem w 31. minucie Stara Dama mogła podwyższyć swoje prowadzenie. Przed szansą zdobycia bramki stanął CR7. Portugalczyk oddal strzał z mniej więcej 14 metrów, ale ostatecznie piłka po jego próbie trafiła w poprzeczkę. Tuż przed przerwą o wyrównania mógł natomiast doprowadzić Viktor Cygankow, ale na jego przeszkodzie stanął Wojciech Szczęsny, który popisał się genialną interwencją. Do przerwy było 1:0 do Juve.

Po zmianie stron ekipa z Piemontu otrząsnęła się po oddaniu inicjatywy gościom w ostatnich 10 minutach pierwszej połowy. Tym samym w 57. minucie turyńczycy podwyższyli swoje prowadzenie, a na listę strzelców wpisał się Ronaldo, który zaliczył swoje 132. trafienie w Lidze Mistrzów. Na tym jednak turyński zespół nie poprzestał. Bramkę na 3:0 zdobył Alvaro Morata, wykorzystując sytuację oko w oko z bramkarzem rywali.

Do końca zawodów wynik rywalizacji nie uległ już zmianie. Tym samym piąta wiktoria Starej Damy w elitarnych rozgrywkach stała się faktem. Kibiców Bianconerich cieszyć może zero po stronie strat, a trzeba zaznaczyć, że duża w tym zasługa reprezentanta Polski Wojciecha Szczęsnego, który popisał się kilkoma genialnymi interwencjami.

Komentarze