Atletico – Porto: madrycki dreszczowiec w końcówce

Diego Simeone
fot. PressFocus Na zdjęciu: Diego Simeone

Atletico Madryt pokonało z FC Porto (2:1) w meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów. Na gole w tym starciu kibice musieli czekać do doliczonego czasu gry.

  • Niezwykłe emocje miały miejsce w końcowych fragmentach rywalizacji na stadionie w Madrycie
  • Los Colchoneros przechylili szalę zwycięstwa z 101 minucie rywalizacji
  • Goście od 82 minuty musieli grać w dziesiątkę po drugiej zółtej, a w konsekwencji czerwone kartce dla Mehdiego Taremiego

Atletico – Porto: Griezmann dał wygraną Los Colchoneros

Atletico Madryt chciało jak najlepiej zacząć nowy sezon Ligi Mistrzów, przyjmując w środowy wieczór w roli gospodarza na Wanda Metropolitano zawodników FC Porto. Ekipa Diego Simeone podchodziła do tej potyczki po remisie z Realem Sociedad (1:1). Zawodnicy Smoków pokonali z kolei ostatnio Gil Vicente (2:0) w Primeira Liga.

W pierwszych trzech kwadransach meczu nie byliśmy świadkami ładnego widowiska. Emocji na stadionie w Madrycie było jak na lekarstwo. Obie drużyny miały plan, aby szybko wyjść na prowadzenie, ale zwykle wysiłek kończył się na linii pola karnego.

Na gola widzom zgromadzonym na Wanda Metropolitano przyszło czekać do ostatnich minut rywalizacji. Zanim jednak do tego doszło, to po drugiej żółtej kartce plac gry musiał opuścić Mehdi Taremi.

Emocje w doliczonym czasie gry

Wynik spotkania został natomiast otwarty w drugiej minucie doliczonego czasu. Gola na 1:0 dla gospodarzy strzelił Mario Hermoso. Atletico z prowadzenia cieszyło się jednak tylko 240 sekund, bo do wyrównania doprowadził Mateus Uribe.

Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem, to w 101. minucie gry Antoine Griemzann uderzeniem głową zdobył bramkę na 2:1 i trzy punkty zostały w Madrycie. Atletico wykonało zatem pierwszy krok w kierunku do awansu do fazy play-off.

Komentarze