Lewandowski: To nie był idealny wieczór

Robert Lewandowski
Na zdjęciu: Robert Lewandowski

Robert Lewandowski najlepiej jak mógł uczcić setny występ w Lidze Mistrzów. Polski napastnik zaliczył hat-tricka w rywalizacji z Benficą. Mimo to, nie było do końca zadowolony ze swojego występu.

  • Robert Lewandowski w 100. meczu w karierze Ligi Mistrzów, trzy razy wpisał się na listę strzelców
  • W Champions League ma już na koncie 81 goli
  • W rywalizacji z Benfiką Polak nie wykorzystał także rzutu karnego

Okazała setka

Bayern Monachium znów nie miał litości dla Benfiki. W Lizbonie Bawarczycy wygrali 4:0, w Monachium zwyciężyli z kolei aż 5:2. Duża w tym zasługa Roberta Lewandowskiego, który trzykrotnie pokonał we wtorek Odysseasa Vlachodimosa. Były to gole nr 79, 80 i 81 w 100. występie Lewego w Lidze Mistrzów, dzięki czemu umocnił się na 3. miejscu snajperskiej klasyfikacji wszech czasów tych rozgrywek. Dzięki temu, z ośmioma trafieniami 127-krotny reprezentant Polski wyszedł również na prowadzenie w klasyfikacji strzelców bieżącej edycji Champions League.

Wczorajszy dorobek strzelecki Polaka mógł być jeszcze bardziej okazały, gdyby wykorzystał rzut karny. Zmarnował go jednak, co w karierze przydało mu się dopiero po raz siódmy. To sprawiło, że Lewandowski nie do końca był usatysfakcjonowany po spotkaniu z Orłami z Lizbony.

Coś wyjątkowego

– Nie wiem czy to był idealny wieczór – powiedział jednak w rozmowie z oficjalną stroną internetową Bayernu, Robert Lewandowski. – Nie wykorzystałem rzutu karnego. Ale nie myślę już o tym, to się może zdarzyć. Na szczęście strzeliliśmy później jeszcze kilka bramek.

– Nie wierzyłem, że uda mi się tyle razy wystąpić w Lidze Mistrzów i zdobyć tyle bramek oraz zaliczyć tak dużo asyst. To jest coś wyjątkowego – nawiązał do swojego jubileuszu.

Warto też podkreślić, że z czołowych strzelców Ligi Mistrzów w historii, to właśnie Lewandowskiemu zdobycie 80 bramek zajęło najmniej czasu.

Komentarze