Gasperini niczego nie żałuje. “Podjąłbym takie same decyzje”

Gianpiero Gasperini
Gianpiero Gasperini PressFocus

Atalanta Bergamo zakończyła we wtorek swój udział w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Drużyna prowadzona przez Gian Piero Gasperiniego w rewanżowym meczu 1/8 finału ponownie musiała uznać wyższość Realu Madryt.

Gasperini nie żałuje decyzji

Faworyzowani Królewscy już w pierwszym spotkaniu w Bergamo wypracowali sobie zaliczkę wygrywając skromnie 1:0. W rewanżu pozostali bezlitośni dla Atalanty, wykorzystując jej błędy i zwyciężając 3:1.

Atalanta do rewanżowego spotkania przystąpiła w dość zaskakującym zestawieniu. Trener Gian Piero Gasperini postanowił bowiem posadzić na ławce rezerwowych Duvana Zapatę i Josipa Ilicica, natomiast w bramce postawił na Marco Sportiello zamiast Pierluigiego Golliniego. Po zakończeniu meczu przyznał, że z perspektywy czasu również podjąłby takie same decyzje.

– Absolutnie podjąłbym te same decyzje. Niestety, pierwsza bramka, karny, a także gol w pierwszym meczu pogorszyły naszą sytuację w walce o awans, o który i tak byłoby ciężko. Kiedy podarowujesz rywalom takie bramki, staje się to jeszcze trudniejsze – powiedział Gasperini w pomeczowej rozmowie ze Sky Sport Italia. – Szkoda. Czuliśmy, że mamy możliwość zagrania lepiej. Wszystko potoczyło się jednak źle, co było częściowo naszą winą. W efekcie wszystko stało się zbyt trudne – mówił szkoleniowiec.

– Takie doświadczenia są zawsze fantastyczne dla zawodników, trenera i klubu, ponieważ mierzymy się z najlepszymi na międzynarodowej arenie. Mimo wszystko powinniśmy być zadowoleni, ponieważ wyeliminowaliśmy Ajax i przebrnęliśmy przez grupę z Liverpoolem. W obu spotkaniach przeciwko Realowi Madryt również mogliśmy spisać się lepiej – mówił trener Atalanty.

Atalanta Bergamo może teraz skupić się na krajowych rozgrywkach. – Teraz mamy Serie A aż do finału Coppa Italia w maju, włożymy w to całą naszą energię. Myślę, że po tym odpadnięciu powinniśmy wyjść z odpowiednią determinacją i energią, aby dać z siebie wszystko i zakwalifikować się do europejskich rozgrywek – dodał.

Komentarze