Bez załamania po odpadnięciu. Repka jasno o sytuacji Rakowa

Raków Częstochowa mimo porażki w dwumeczu z Fiorentiną w Lidze Konferencji nie załamuje się niepowodzeniem. Oskar Repka wprost mówił, że drużyna chce walczyć o najwyższe cele.

Oskar Repka
Obserwuj nas w
fot. PressFocus Na zdjęciu: Oskar Repka

Raków odpadł z Ligi Konferencji, ale drużyna wychodzi z meczu z podniesionymi głowami

Raków Częstochowa zakończył zmagania w rundzie wiosennej w europejskich pucharach. Pogromcą wicemistrza Polski została Fiorentina, która tym samym wyeliminowała drugą polską drużynę z rzędu. Tymczasem po zakończeniu czwartkowej potyczki nieco bardziej wnikliwie rywalizację podsumował pomocnik Częstochowian.

– Na pewno nie ma zadowolenia, bo to jednak porażka. Aczkolwiek wychodzimy z tego meczu z podniesionymi głowami, bo walczyliśmy. Zabrakło tej jednej bramki, szczególnie w pierwszej połowie po naszej dominacji. Byliśmy na ich połowie, ale brakowało konkretów – usłyszał Goal.pl od Oskara Repki po starciu Rakowa z Toskańczykami.

– W drugiej połowie dobrze zaczęliśmy, bo szybko strzeliliśmy gola, ale później Fiorentina zaczęła przejmować inicjatywę i przeniosła grę na naszą połowę. Szkoda, ale przyjdzie czas na analizę. Nie ma co za dużo rozpamiętywać. Trzeba walczyć dalej, bo zostały jeszcze dwa miesiące i dużo możemy ugrać – podkreślił zawodnik.

Mimo że piłkarze ekipy z Serie A są więcej warci, to przedstawiciel PKO BP Ekstraklasy momentami pokazał, że może grać z nimi jak równy z równym. Repka zaznaczył jednak, że spotkania takie jak to z Fiorentiną są ważną lekcją dla drużyny.

– Cieszymy się, że mogliśmy zagrać z tak mocnym przeciwnikiem z silnej ligi i postawić trudne warunki. Na pewno mieli ciężko – mówił pomocnik.

Drużyna patrzy w przyszłość i wciaż walczy o cele

Tymczasem już w niedzielę ekipę Łukasza Tomczyka czeka kolejne ciekawe wyzwanie. Na drodze drużyny z Częstochowy stanie Legia Warszawa. Raków ma jasny cel na starcie z zespołem prowadzonym przez Marka Papszuna.

– Liga jest bardzo wyrównana, każdy punkt jest ważny. Niezależnie od tego meczu, w niedzielę musimy wyjść ze świeżą głową i po prostu wygrać – rzekł lapidarnie Repka.

27-letni zawodnik trafił do Rakowa w lipcu minionego roku. Wychowanek Zawiszy Bydgoszcz w tej kampanii wystąpił w 40 spotkaniach, notując w nich pięć trafień i dwie asysty.

Tylko u nas