Znamy pary 1/8 finału Ligi Europy! Przedwczesny finał

Bruno Fernandes
Bruno Fernandes PressFocus

W kolejnej rundzie fazy pucharowej Ligi Europy dojdzie do starcia wielkich firm: Manchesteru United i Milanu. Dynamo Kijów z Tomaszem Kędziorą w składzie czeka trudna przeprawa z hiszpańskim Villarrealem.

Trudna przeprawa ekipy polskiego rodzynka

Po czwartkowym odpadnięciu Napoli, Tomasz Kędziora został jedynym Polakiem występującym nadal w Lidze Europy. W losowaniu jego Dynamo Kijów nie miało szczęścia, bo zmierzy się z reprezentantem La Ligi, Villarrealem. Żółta Łódź Podwodna nie przeżywa najlepszego momentu, ale pamiętajmy, że prowadzi ją prawdziwy ekspert od rozgrywek Ligi Europy. Unai Emery sięgnął po to trofeum trzykrotnie, trenując Sevillę. W poprzedniej rundzie Dynamo okazało się lepsze od Club Brugge, a Villarreal dwukrotnie pokonał RB Salzburg.

Przedwczesny finał

Manchester United i AC Milan to dwa zespoły stawiane w roli faworyta do triumfu w tegorocznych rozgrywkach Ligi Europy. Los chciał, że dwie wielkie firmy zmierzą się już na etapie 1/8 finału. Na ten moment faworytami wydają się być podopieczni Ole Gunnara Solskjaera, którzy bez problemów wyeliminowali Real Sociedad i zajmują drugie miejsce w Premier League. Rossoneri, natomiast, awansowali po zaciętym dwumeczu z Crveną zvezdą i mają jeszcze w głowie bolesną porażkę w derbach z Interem (0:3).

Spotkania 1/8 finału zostaną rozegrane 11 i 18 marca.

Wszystkie pary 1/8 finału Ligi Europy:

Ajax Amsterdam – Young Boys Berno

Dynamo Kijów – Villarreal CF

AS Roma – Szachtar Donieck

Olympiakos Pireus – Arsenal

Dinamo Zagrzeb – Tottenham Hotspur

Manchester United – AC Milan

Slavia Praga – Glasgow Rangers

Granada – Molde

Komentarze

Comments 3 comments

Fantastyczna para, wspaniale znowu spotkać się na europejskiej scenie nawet mimo że to nie ten format rozgrywek o który chodzi zarówno jednym jak i drugim, to jednak nie narzekamy, kibice Milanu w znacznej części są bardzo zadowoleni z tego losowania, jesteśmy spragnieni spotkań z wielkimi firmami. Umówmy się Milan nie mierzy w wygranie LE, w Milanie wszyscy myślimy o zajęciu co najmniej 4miejsca w tabeli na koniec rozgrywek Serie A i awans do LM. LE grana trochę z przymusu wizerunkowo-marketingowego. Milan miał fantastyczny rok na który składa się druga część poprzedniego sezonu oraz pierwsza część obecnego. Teraz nadszedł kryzys, ewidentnie zespół nie przypomina siebie z początku sezonu dlatego trudno się dziwić że bukmacherzy widzą MU jako wyraźnego faworyta ale jeśli Milan będzie w stanie podnieść się w najbliższym czasie i wrócić choć częściowo do tego co prezentował w 2020 to zapowiada się bardzo atrakcyjne widowisko. Jeśli odpadniemy z MU cieszymy się że z nimi oraz z tego że można skupić się tylko na lidze która jest priorytetem, jeśli wygramy da to Milanowi mega doładowanie i kto wie wtedy mogą nawet wygrać tą LE ale to nie jest to o czym kibice Milanu myślą, my cieszymy się ze na czekające nas święto i wielkie spotkanie z najbogatszym klubem na świecie, mającym też o ile się nie mylę najwięcej fanów na świecie.