Atletico o krok od tytułu, Huesca bliżej utrzymania

Angel Correa
Angel Correa PressFocus

Na środę zaplanowano cztery spotkania 36. kolejki La Ligi. W pierwszym z nich Sevilla skromnie pokonała Valencię (1:0). Wydarzeniem dnia był wieczorny pojedynek lidera, Atletico Madryt z Realem Sociedad, zakończony zwycięstwem graczy “Cholo” 2:1.

Impuls z ławki przyniósł Sevilli gola

Pierwsza połowa przebiegała w mocno sparingowym tempie, ale i tak bliżej gola byli w niej zawodnicy Sevilli. Po zmianie stron Goncalo Guedes przeprowadził jeden niezły rajd dla Valencii, ale poza tym na boisku dominowali gospodarze. Dwaj wprowadzeni przez trenera zawodnicy – Fernando oraz Papu Gomez – wykreowali sytuacją bramkową, w której klinicznym wykończeniem popisał się Youssef En-Nesyri. Andaluzyjczycy zachowują dystans do lidera i wciąż zachowują matematyczne szanse na mistrzostwo kraju.

Huesca coraz bliżej utrzymania

Huesca od początku spotkania zdominowała Athletlc, ale przez długi czas podopieczni Pachety byli nieskuteczni. W drugiej połowie na uderzenie z kiepskiej pozycji zdecydował się Sandro Ramirez i okazało się to świetnym pomysłem. Piłki nie złapał Unai Simon i wylądowała w siatce. Huesca na ten moment uciekła ze strefy spadkowej, choć może się to zmienić, jeżeli Real Valladolid pokona w czwartek Villarreal.

Getafe zabrakło skuteczności i szczęścia

Celta Vigo wykreowała sobie jedną groźną sytuację i zamieniła ją na gola. Strącenie piłki przez Santiego Minę wykorzystał Nolito. Getafe było tego dnia zespołem lepszym i dominującym, ale zabrakło mu skuteczności. Ten rezultat oznacza, że podopieczni Bordalasa wciąż nie mogą być pewni utrzymania.

Atletico wytrzymało presję w końcówce

Atletico weszło w spotkanie z pewnością siebie i w pół godziny objęło dwubramkowe prowadzenie. Najpierw po świetnie rozegranym rzucie rożnym do siatki trafił Yannick Carrasco, a później Angel Correa wykorzystał błyskotliwą asystę Luisa Suareza. Po zmianie stron Rojiblancos spuścili jednak z tonu, co wykorzystał Real Sociedad. Txuri-urdin w całym spotkaniu dwukrotnie trafili w słupek po uderzeniach Alexandra Isaka oraz Portu, ale raz trafili też do siatki. Trafienie Igora Zubeldii okazało się jednak wyłącznie honorowe. Atletico wykorzystało potknięcie Barcelony i nie bez kłopotów, ale sięgnęło po komplet punktów. Teraz Los Colchoneros są już jedynie o dwa zwycięstwa od mistrzostwa kraju.

Pełne relacje ze spotkań La Liga możesz przeczytać na Primeradivision.pl

Aktualna tabela La Liga

Shortcode

Komentarze