Barcelona nie pozostawiła Huesce złudzeń i goni Atletico

Antoine Griezmann i Leo Messi
Antoine Griezmann i Leo Messi PressFocus

Barcelona pokonała u siebie Hueskę (4:1), wykorzystując tym samym bezbramkowy remis Atletico z Getafe. Piękne gole zdobyli Leo Messi i Antoine Griezmann.

Barcelona – Huesca: różnica klas

Barcelona od początku meczu pokazywała dobitnie dystans dzielący obie drużyny. Nie minął kwadrans, a Leo Messi pięknym trafieniem wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Piłkę odebrał Sergio Busquets, trafiła ona do Argentyńczyka. Ten minął Jorge Pulido i Dimitriosa Siovasa, po czym pięknie uderzył w samo okienko bramki.

Dwadzieścia minut później Antoine Griezmann pozazdrościł swemu koledze z drużyny i zdobył gola podobnej, pięknej urody.

Między tymi dwiema bramkami w poprzeczkę Hueski strzelił jeszcze Jordi Alba, a później tę sztukę powtórzył też Frenkie De Jong. Wydawało się więc, że Blaugrana ma wszystko pod kontrolą, ale tuż przed przerwą arbiter utrudnił jej życie. Podyktował bowiem kontrowersyjny rzut karny po tym, jak Marc-Andre Ter Stegen sfaulował Rafę Mira. Napastnik Hueski wcześniej minął się z piłką, ale sędzia nie zmienił decyzji. Do stałego fragmentu podszedł sam poszkodowany i zdobył bramkę kontaktową.

Jak się okazało, nie zrobiło to na gospodarzach wielkiego wrażenia. Już w 53. minucie przywrócili sobie dwubramkowe prowadzenie. Po krótko rozegranym kornerze Leo Messi dośrodkował idealnie na głowę Oscara Minguezy, a ten, zupełnie niekryty pokonał Alvaro Fernandeza.

W końcowej fazie meczu fatalnym pudłem popisał się Rafa Mir, który niepotrzebnie wyskoczył i będąc sam metr od bramki, skierował piłkę barkiem nad poprzeczkę. Messi także miał szybko szansę na drugiego gola, ale choć zdołał już minąć bramkarza rywali, jego lob z ostrego kąta nie znalazł drogi do siatki. Już w doliczonym czasie gry Argentyńczykowi udało się wreszcie osiągnąć cel i ustrzelić dublet. Po raz kolejny uderzył zza pola karnego w swoim stylu, dopisując sobie na konto 21. bramkę.

Barcelona miała obowiązek sięgnąć po trzy punkty przeciwko czerwonej latarni La Ligi i to zrobiła. Było to spotkanie z kategorii “do zapomnienia”, ale dzięki niemu Blaugrana zbliżyła się do Atletico na dystans czterech oczek. Wyścig o mistrzostwo Hiszpanii jest wciąż otwarty.

Komentarze