Chaos z testami na koronawirusa. Ofiarami Klich i Skóraś

Mateusz Klich
Mateusz Klich fot. Grzegorz Wajda

Mateusz Klich to jedyny zawodnik, który nie udał się z resztą reprezentantów Polski do Budapesztu na mecz eliminacji do mistrzostw świata z Węgrami. Powodem takiego obrotu wydarzeń były pozytywne wyniki testu na obecność COVID-19. Najnowszy wynik badania pomocnika Leeds United był jednak negatywny, o czym poinformował rzecznik prasowy i team menedżer Biało-czerwonych Jakub Kwiatkowski.

Miszmasz z wynikami testów

W czasie, gdy wielu kibiców polskiej piłki zastanawia się, w jakim składzie reprezentacja dowodzona przez Paulo Sousę zmierzy się z Węgrami, to bohaterem zamieszania w drużynie narodowej jest Mateusz Klich. Pomocnik Leeds United we wtorek przeszedł testy na koronawirusa, po których wyszło, że zawodnik miał zostać poddany kwarantannie.

W środę jednak Klich przeszedł kolejny test, który dał wynik negatywny. Taki stan rzeczy pozwala zatem przypuszczać, że piłkarz jest zdrowy. Tym bardziej że nie przechodzi żadnych objawów choroby. Niemniej na batalię z Węgrami się nie udał.

W młodzieżówce podobny kłopot

Pewne jest, że Mateusza Klicha w spotkaniu z Madziarami zabraknie. Aczkolwiek, jeśli czwartkowy test zawodnika będzie miał także wynik negatywny, to wówczas piłkarz będzie mógł się ubiegać w sanepidzie o zwolnienie z przechodzenia okresu samoizolacji. Niewykluczone zatem, że przeciwko Andorze i Anglii zawodnik jednak będzie do dyspozycji selekcjonera Biało-czerwonych.

Warto zaznaczyć, że Mateusz Klich to nie jedyny zawodnik, który miał trudne do rozstrzygnięcia wyniki testów na obecność COVID-19. Kilka godzin wcześniej podobna sytuacja dotknęła Michała Skórasia. Pomocnik Lecha Poznań też najpierw miał wynik pozytywny, a następnie negatywny. W każdym razie zawodnik nie udał się do Hiszpanii na zgrupowanie młodzieżowej reprezentacji Polski i wrócił do klubu.

Komentarze