Kolejny cios dla Widzewa
Widzew Łódź nie wykorzystał kolejnej okazji, aby przełamać niekorzystną serię. Remis z Wisłą Kraków nie przyniósł przełomu, a szkoleniowiec nie próbował ukrywać rozczarowania postawą swojej drużyny. W jego ocenie to Krakowianie mogą bardziej żałować straconych punktów.
– Mój komentarz nie będzie długi. To Wisła Kraków straciła dwa punkty. Nasza gra była poniżej oczekiwań. Presja wśród nas narasta. Nie mogliśmy utrzymać żadnego dłuższego momentu, gdy mogliśmy zdominować rywala. Mam na myśli środek pierwszej połowy. Punkt to jest maksimum, co mogliśmy wyciągnąć. Na pewno nie zasłużyliśmy na wygraną w tym spotkaniu – powiedział Stolarski na pomeczowej konferencji prasowej cytowanej przez oficjalną stronę internetową klubu.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Trener Widzewa zwrócił również uwagę na sytuację kibiców, którzy mimo kolejnych rozczarowań wypełniają stadion i wspierają zespół. Stolarski nie ukrywał, że brak zwycięstw w trakcie jego kadencji jest dla niego szczególnie trudny.
– Znowu mamy komplet, pełen stadion. Chciałbym, żeby ten zespół wreszcie sprawił radość kibicom, bo zwyczajnie mi jest przykro, że przychodzą i wspierają nas, a my nie potrafimy na razie wygrać za mojej kadencji – przyznał trener Łodzian.
Stolarski podkreślił, że wyjście z kryzysu wymaga dalszej pracy, a poprawa nie przyjdzie sama. – Musimy pracować dalej, bo ten moment sam się nie rozwiąże. Trwa już tutaj półtora roku lub trochę więcej. Wierzę, że konsekwentną pracą to zmienimy – podsumował szkoleniowiec ekipy z Łodzi.
Widzew swoje kolejne spotkanie rozegra już 23 października. Zmierzy się wówczas w roli gospodarza z Górnikiem Zabrze. Mecz zaczmie się o godzinie 20:30.









