Wisła mogła uciszyć Łódź. Jeden moment zmienił wszystko

Widzew Łódź zremisował z Wisłą Kraków (0:0) w 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Goście byli blisko trzech punktów, ale Angel Rodado trafił w poprzeczkę z rzutu karnego.

Angel Rodado
Obserwuj nas w
fot. SOPA Images Limited / Alamy Na zdjęciu: Angel Rodado

Widzew i Wisła zostawiły niedosyt

Widzew Łódź do piątkowej batali podchodził z jasnym celem, aby wrócić na zwycięski. Na drodze tej ekipy stanęłą jednak Wisła Kraków, któa miała plan, aby przerwać serię bez wygranej w roli gości. Tym samym obie ekipy miały o co grać, co zwiatsowało interesujące widowisko.

Spotkanie rozpoczęło się od błędu bramkarza Marcela Łubika, po którym Juljan Alvarez miał okazję do oddania strzału. Próba Hiszpana była jednak zbyt słaba, aby zaskoczyć golkipera. W kolejnych minutach ekipa z Krakowa odpowiedziała atakami, a Bartłomiej Drągowski musiał interweniować po uderzeniach Angela Rodado i Juliusa Ertlthalera. Widzew również potrafił zagrozić bramce rywala. Jusuf Gazibegovicia w 20. minucie oddał strzał, ale piłka po jego próbie została zablokowana. Z kolei dobitka Alvareza zmusiłagolkipera Białej Gwiazdy do efektownej interwencji.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

W pierwszej połowie nie brakowało walki i przerw w grze. Giannis Papanikolaou w 23. minucie obejrzał żółtą kartkę za faul taktyczny. Kilka minut później spotkanie zostało natomiast przerwane z powodu zadymienia boiska. Piłkarze musieli czekać na możliwość wznowienia rywalizacji, a sędzia ostatecznie doliczył aż dziesięć minut do regulaminowego czasu gry. W końcówce tej części spotkania Wisła szukała jeszcze swoich szans, ale Rodado nie wykorzystał dogodnej okazji i uderzył nad poprzeczką. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.

Po zmianie stron trener Widzewa zdecydował się na dwie zmiany. Lindon Selahi zastąpił Papanikolaou, a Juljan Shehu wszedł w miejsce Fran alvareza. Tymczasem drużyna z Krakowa nadal starała się atakować, a w 61. minucie Rodado oddał mocny strzał, z którym Drągowski poradził sobie dopiero na raty. Chwilę później Krakowianie przeprowadzili kolejną groźną akcję. James Igbekeme dograł piłkę do Dudy, którego uderzenie zablokował Ricardo Visus. Arbiter sprawdził następnie sytuację na monitorze VAR i podyktował rzut karny dla Wisły. Jedenastki nie wykorzystał jednak Rodado, trafiając w poprzeczkę.

W kolejnych minutach goście wciąż próbowali przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Kacper Duda w 73. minucie uderzył z ostrego kąta, ale Drągowski pewnie odbił piłkę. Widzew odpowiedział zmianami, wprowadzając między innymi Christophera Chenga i Emila Kornviga. Gospodarze skutecznie bronili dostępu do własnej bramki, a w końcówce spotkania nie działo się już wiele pod obiema bramkami. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 0:0, a kibice zgromadzeni na stadionie w Łodzi, których było 17 492, nie doczekali się goli.

Widzew Łódź – Wisła Kraków 0:0

POLECAMY TAKŻE