Raków pod presją. Trener Tomczyk z jasnym apelem

Raków Częstochowa od momentu, gdy stery nad drużyną przejął Łukasz Tomczyk, jeszcze nie wygrał. Trener Medalików wierzy jednak w przełamanie w starciu z Bruk-Betem Termaliką.

Łukasz Tomczyk
Obserwuj nas w
fot. SOPA Images Limited / Alamy Na zdjęciu: Łukasz Tomczyk

Raków przygotowuje się do sobotniego starcia

Raków Częstochowa rywalizuje w tej kampanii o najwyższe cele. Chociaż aktualnie Czerwono-niebiescy plasują się dopiero na siódmym miejscu w tabeli, z dorobkiem 31 punktów, do liderującej Jagiellonii Białystok tracą zaledwie pięć oczek. Tymczasem przed starciem z beniaminkiem kilka słów powiedział trener Częstochowian.

– Na pewno jest pewien niedosyt, który chcemy przekuć w sportową złość i wygrywać mecze. Chcemy punktować regularnie, rozwijać drużynę i zawodników oraz szukać małych rzeczy, które poprawią naszą grę – mówił Łukasz Tomczyk na przedmeczowej konferencji prasowej transmitowanej przez klubową telewizję.

– Potrzebujemy też wsparcia kibiców. Kiedy jest dobrze, atmosfera jest nakręcona, ale teraz szczególnie zależy nam na dopingu, zaangażowaniu i poświęceniu dla zespołu. Zachęcamy wszystkich do przyjścia na stadion – dodał trener.

Sobotnia potyczka rozpocznie się o godzinie 15:00. W siedmiu ostatnich spotkaniach o stawkę między tymi drużynami zawsze górą był Raków. Po raz ostatni obie ekipy rywalizowały ze sobą w Częstochowie w październiku 2021 roku. Wówczas padło pięć goli, a Czerwono-niebiescy okazali się lepsi o zaledwie jedno trafienie. Raków do najbliższej potyczki przystępuje po dwóch bezbramkowych remisach z rzędu, dzieląc się punktami z Zagłębiem Lubin i Radomiakiem.

POLECAMY TAKŻE